Delegacje Ukrainy i Rosji odbyły dwugodzinne, dodatkowe zamknięte spotkanie w Genewie. Wcześniej w rozmowach uczestniczyli również obserwatorzy z państw Europy Zachodniej. Szef ukraińskiej delegacji Rustem Umierow przyznał, że rozmowy "przyniosły postępy".

REKLAMA

  • W Genewie doszło do dwugodzinnego spotkania delegacji Ukrainy i Rosji.
  • Rozmowy prowadzili Rustem Umierow (Ukraina) i Władimir Medinski (Rosja).
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W środę w Genewie doszło do ważnego spotkania przedstawicieli Ukrainy i Rosji. Jak poinformowały media, delegacje obu krajów przeprowadziły dodatkowe dwugodzinne rozmowy za zamkniętymi drzwiami. W spotkaniu uczestniczyli szef ukraińskiej delegacji Rustem Umierow oraz główny negocjator Rosji Władimir Medinski.

Rzeczniczka Umierowa, Diana Dawitjan, potwierdziła, że spotkanie trwało około dwóch godzin, jednak nie ujawniono żadnych szczegółów dotyczących jego przebiegu ani ustaleń.

Zachodni obserwatorzy przy stole

Po raz pierwszy w rozmowach między Rosją, Ukrainą i USA, w charakterze obserwatorów, uczestniczyli przedstawiciele Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Włoch oraz Szwajcarii. Obecność zachodnich dyplomatów ma podkreślać wagę negocjacji i zwiększać presję na strony konfliktu, by osiągnęły porozumienie.

Formalne rozmowy, prowadzone z udziałem Stanów Zjednoczonych jako pośrednika, zakończyły się wcześniej tego samego dnia. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski określił je jako "trudne" i zarzucił Rosji celowe opóźnianie postępów w kierunku zakończenia trwającej już cztery lata wojny.

Rustem Umierow, sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy, podkreślił jednak, że drugi dzień negocjacji przyniósł pewne postępy, choć nie ujawniono szczegółów dotyczących ewentualnych ustaleń.

Zełenski: rezultaty nie są wystarczające

Prezydent Zełenski ocenił, że rezultaty rozmów z Rosją, nie są wystarczające. Ukraina jest zainteresowana rezultatem. Dziś nie możemy powiedzieć, że rezultat jest wystarczający. Wojskowi rozmawiali o części kwestii — poważnie i merytorycznie. Wrażliwe kwestie polityczne, kwestie możliwych kompromisów oraz koniecznego spotkania przywódców jeszcze nie są wystarczająco opracowane - przyznał Zełenski.

To właśnie my w Ukrainie zawsze promujemy stanowisko, że Europa powinna być uczestnikiem procesu — powiedział prezydent, dziękując stronie amerykańskiej "za to, że to stanowisko usłyszano". Postawiłem także delegacji zadanie omówienia kwestii humanitarnych — potrzebne są wymiany jeńców wojennych, uwolnienie cywilów. W sprawie każdej osoby szukamy informacji i zawsze pracujemy nad tym, by odzyskać swoich — by sprowadzić Ukraińców do domu. Każda wymiana ma znaczenie - podkreślił Zełenski.