W Kraju Krasnodarskim na południowym zachodzie Rosji ukraińskie drony zaatakowały jedną z największych stacji przepompowywania ropy w miejscowości Tichorieck - podały ukraińskie media z powołaniem na źródła w SBU. Wybuchł duży pożar, możliwe są poważne zakłócenia w logistyce naftowej. To kolejny cios wymierzony w rosyjską infrastrukturę energetyczną w ostatnich tygodniach.
- Bądź na bieżąco. Odwiedź stronę główną RMF24.pl.
"Bezzałogowce Centrum Operacji Specjalnych Alfa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy uderzyły w infrastrukturę stacji przepompowywania ropy Tichorieck w miejscowości o tej samej nazwie w Kraju Krasnodarskim w Rosji" - przekazała agencja Interfax-Ukraina.
Według doniesień ukraińskich mediów atak był wymierzony w jeden z kluczowych punktów przeładunkowych ropy na południu Rosji. Znajdująca się tam rozległa baza naftowa oraz terminal odgrywają istotną rolę w transporcie rosyjskiego paliwa i produktów naftowych.
Skutki ataku były natychmiastowe i poważne. W wyniku eksplozji na terenie bazy wybuchł rozległy pożar. Nagrania z miejsca zdarzenia pokazują kilka źródeł ognia, co wskazuje na zapalenie się licznych zbiorników z paliwem. Rosyjskie władze potwierdziły incydent i poinformowały, że do akcji gaśniczej skierowano aż 26 jednostek sprzętu ratowniczego.
Całkowita powierzchnia pożaru wynosi 150 metrów kwadratowych. Nie odnotowano poszkodowanych.
Dzisiejszy atak to nie pierwsza tego typu operacja przeprowadzona przez ukraińskie służby. Na początku marca podobny cios wymierzono w infrastrukturę naftową portu Noworosyjsk.
"Takie systemowe operacje specjalne SBU powodują zakłócenia w dostawach, utrudniają transport produktów naftowych do portów i zmuszają przeciwnika do zmiany tras logistycznych. W efekcie osłabia to zarówno wojskowe możliwości Rosji, jak i jej zdolności ekonomiczne do prowadzenia wojny" - podsumował rozmówca agencji Interfax-Ukraina.