Rosyjscy okupanci rozpoczęli budowę linii kolejowej, która połączy kontrolowane przez Kreml tereny Donbasu na wschodzie Ukrainy, m.in. miasta Donieck i Mariupol, z Rostowem nad Donem. Jest to próba znalezienia szlaku alternatywnego wobec mostu Krymskiego - powiadomił lojalny wobec Kijowa doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko.

REKLAMA

Te plany wroga to już nie jest tylko gadanina, ponieważ najeźdźcy budują most kolejowy w pobliżu wsi Hranitne w okupowanej części obwodu donieckiego. Umożliwi im to połączenie istniejącego odcinka linii kolejowej Mariupol - Wołnowacha z liniami wiodącymi do Doniecka, a także rosyjskich miast Rostów nad Donem i Taganrog - oznajmił Andriuszczenko w komunikacie na Telegramie.

W praktyce oznacza to nie tylko rozwiązanie kwestii (rosyjskiej) logistyki wojskowej i cywilnej, ale również znaczące zmniejszenie zależności od (transportów) kolejowych przez most Krymski - zauważył samorządowiec.

Kluczowa przeprawa dla Rosjan

Most Krymski jest wykorzystywany przez Moskwę do transportu żołnierzy i sprzętu na Krym, a następnie na Ukrainę. Krym został zaanektowany przez Rosję w 2014 roku, ale na arenie międzynarodowej jest uznawany za część Ukrainy.

Jest to jednocześnie popularna przeprawa w regionie nad Cieśniną Kerczeńską, łącząca Półwysep Krymski z Półwyspem Tamańskim. W godzinach szczytu tworzą się tam wielokilometrowe korki.

Do ataku na Most Krymski podczas rosyjskiej inwazji na Ukrainę doszło dwukrotnie. 8 października 2022 roku na jezdni prowadzącej z Rosji na Krym doszło do eksplozji, w wyniku której zawalił się fragment przeprawy drogowej, a przeprawa kolejowa stanęła w ogniu.

23 lutego 2023 roku rosyjski rząd ogłosił, że przeprawa drogowa została przywrócona do ruchu. 5 maja przekazano, że ponownie otwarta została przeprawa kolejowa.

Do drugiego ataku doszło 17 lipca. W most uderzył morski dron, który uszkodził fragment przeprawy drogowej; ta została naprawiona kilka tygodni później. Ponadto Most Krymski był wielokrotnie zamykany w związku z atakami rakietowymi sił ukraińskich na rosyjskie obiekty wojskowe na Krymie.

Ukraińskie służby specjalne wielokrotnie podkreślały, że "most na Krym jest konstrukcją zbędną".