Jeszcze w sobotę Iga Świątek rywalizowała na twardym korcie w meczu z Rumunią, a już dzień później udała się do Stuttgartu, gdzie w turnieju WTA po raz pierwszy w tym sezonie zagra na nawierzchni ziemnej. "Stęskniłam się za mączką" - przyznała polska tenisistka.

REKLAMA

Liderka światowego rankingu w pierwszej rundzie ma wolny los. Rywalkę pozna we wtorek, a będzie nią albo 38. w zestawieniu WTA Szwajcarka Viktorija Golubic, albo 342. Niemka Eva Lys, która do turnieju głównego przebiła się przez kwalifikacje.

Z Lys Świątek nie miała okazji jeszcze grać, natomiast z Golubic mierzyła się już trzykrotnie, a dwa razy w tym roku. Szwajcarce uległa w 2019 roku w 1. rundzie Wimbledonu. W lutym w Dausze zrewanżowała się wygrywając w trzech setach, a w marcu w Miami nie dała jej żadnych szans zwyciężając 6:2, 6:0.

Będę miała mało czasu na przejście z kortu twardego na mączkę przed turniejem w Stuttgarcie. Będzie to dla mnie wymagający czas, bo zazwyczaj miałam chociaż tydzień, ale lubię grę na mączce i wydaje mi się, że jestem w stanie zdążyć z formą - powiedziała Świątek po wygranej biało-czerwonych z Rumunią i awansie do finału Billie Jean King Cup.

Jeśli chodzi o przygotowanie motoryczne, to już wcześniej wdrożyliśmy odpowiednie ćwiczenia, które pomogą mi się przygotować na wślizgi i całą specyfikę gry na mączce - dodała.

Przed rozpoczęciem obecnego sezonu Świątek największe sukcesy odnosiła właśnie na ziemnej nawierzchni, a najważniejszym z nich jest wygrany wielkoszlemowy French Open w 2020 roku.

Wiele wskazuje jednak na to, że rodzaj kortu przestaje mieć dla niej znaczenie. W 2022 roku wygrała już turnieje WTA rangi 1000 w Dausze, Indian Wells oraz Miami. Obecnie może się pochwalić serią 19 z rzędu wygranych meczów.

Cieszę się, że poprawiłam swoją grę na korcie twardym i czuję się na nim swobodnie. Jednak już stęskniłam się za mączką, to fajna odmiana. W niewielu sportach mamy sytuację, że tak bardzo zmienia się nawierzchnia - przyznała.

W ubiegłym roku Świątek nie rywalizowała w Stuttgarcie chcąc się lepiej przygotować do turniejów w Madrycie, Rzymie i French Open w Paryżu. Wówczas w stolicy Hiszpanii w 1/8 finału uległa ówczesnej liderce światowego rankingu Australijce Ashleigh Barty, która w marcu niespodziewanie zakończyła karierę, w Rzymie Polka okazała się najlepsza, a na kortach Rolanda Garrosa odpadła w ćwierćfinale po porażce z Greczynką