​Iran nasilił ataki na tankowce w Zatoce Perskiej. W ciągu kilku godzin cena ropy naftowej wzrosła powyżej 100 dolarów za baryłkę. Prezydent Trump powtarza, że ​​Stany Zjednoczone wygrały wojnę, mimo że konflikt się zaostrza. "Pytanie tylko, kiedy się zatrzymamy?" - powiedział.

REKLAMA

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

W czwartek rano Iran nasilił ataki na instalacje naftowe i tankowce w Zatoce Perskiej. Do ataku doszło podczas przeładunku paliwa między statkami na wodach terytorialnych Iraku ok. 50 km od wybrzeża w okolicach portu Umm Kasr w pobliżu Basry. Służbom udało się opanować ogień i zapobiec katastrofie ekologicznej. Z wody wyłowiono ciało co najmniej jednego marynarza, a 38 członków załogi zostało uratowanych przez zespoły ratunkowe.

Decyzja o wstrzymaniu operacji w portach naftowych została podjęta jako tymczasowy środek ostrożności do czasu oceny sytuacji bezpieczeństwa oraz zapewnienia ochrony żeglugi morskiej i obiektów eksportowych - poinformował Farhan al-Fartousi, dyrektor generalny Generalnej Kompanii Portów Iraku, cytowany przez iracką agencję prasową INA.

Jak podaje INA, władze w Bagdadzie prowadzą śledztwo mające ustalić, czy uderzenie było wynikiem ataku drona, pocisku rakietowego czy łodzi-pułapki. Jednocześnie zapewniono, że cywilne porty handlowe funkcjonują bez zakłóceń.

Port w Basrze leży w głębi Zatoki Perskiej, ok. 800 km od Cieśniny Ormuz. W środę w regionie zaatakowano pięć jednostek, a od wybuchu walk między siłami irańskimi a amerykańsko-izraelskimi 28 lutego celem stało się już co najmniej 16 statków.

Żegluga przez Cieśninę Ormuz, przez którą przepływa ok. 20 proc. światowego handlu ropą, praktycznie zamarła, windując ceny surowca. Mimo gróźb prezydenta USA Donalda Trumpa o ataku na Iran w przypadku blokady szlaku, amerykańska marynarka na razie odmawia eskortowania statków, uznając ryzyko za zbyt wysokie.

Według brytyjskiej organizacji UK Maritime Trade Operation, w nocy u wybrzeży Iraku zaatakowano trzy kolejne statki cywilne. Dwa tankowce zostały "uderzone nieznanym pociskiem" w północnej części Zatoki Meksykańskiej; jeden statek - u wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Zmasowana fala irańskich ataków na kraje Zatoki Perskiej

Iran przeprowadził w nocy ze środy na czwartek serię ataków rakietowych i dronowych na cele w Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie i Kuwejcie. Systemy obrony powietrznej przechwyciły większość obiektów. U wybrzeży Zjednoczonych Emiratów Arabskich doszło do ataku na szósty w ciągu dwóch dni statek handlowy.

"To rażący akt agresji, jaskrawe naruszenie prawa międzynarodowego i niebezpieczna eskalacja" - oświadczyło ministerstwo spraw zagranicznych Kataru, potępiając irańskie uderzenia w infrastrukturę regionu, w tym w omański port Salalah.

Najpoważniejszą sytuację odnotowano w Bahrajnie, gdzie pociski trafiły w zbiorniki paliwa w prowincji Muharrak, w pobliżu międzynarodowego lotniska. Tamtejsze MSW wezwało mieszkańców okolicznych miast do pozostania w domach i uszczelnienia okien z powodu gęstego dymu. Resort poinformował także o aresztowaniu czterech osób pod zarzutem szpiegostwa na rzecz irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.

W Dubaju dron uderzył w budynek mieszkalny Address Creek Harbour, niszcząc 57. piętro. Władze Dubaju potwierdziły incydent z udziałem drona i poinformowały o ewakuacji mieszkańców z budynku.

At night, an Iranian drone crashed into the residential high-rise Address Creek Harbour in Dubai, destroying the 57th floor.The number of casualties is currently unknown.Dubai authorities confirmed the drone incident and reported that people were evacuated from the building. pic.twitter.com/JKwz272l2W

nexta_tvMarch 12, 2026

Resort obrony Arabii Saudyjskiej poinformował o zestrzeleniu 18 wrogich dronów celujących m.in. we wschodnie pola naftowe.

W największym porcie Omanu, Salalah, płoną zbiorniki z ropą po tym, jak w środę zostały trafione przez irańskie drony Shahed.

In the largest port of Oman, Salalah, oil tanks continue to burn after being struck by Iranian Shahed drones on Wednesday. https://t.co/nL4QcCsbxz pic.twitter.com/iZScVTvQLm

nexta_tvMarch 12, 2026

Z kolei włoskie ministerstwo obrony poinformowało, że rakieta uderzyła we włoską bazę wojskową w mieście Irbil w półautonomicznym kurdyjskim regionie Iraku. Włochy mają tam około 300 żołnierzy, którzy szkolą siły kurdyjskie. W Irbil znajduje się również amerykańska baza wojskowa, która stała się głównym celem irańskich ataków odwetowych. Włoskie ministerstwo nie podało, kto stoi za atakiem.

Coraz bardziej napięta sytuacja w Zatoce Perskiej

Sytuacja na wodach w regionie Zatoki Perskiej staje się coraz bardziej napięta. Brytyjska organizacja UKMTO przekazała w czwartek nad ranem informacje o uderzeniu w kolejny kontenerowiec "nieznanym pociskiem". Do zdarzenia doszło ok. 35 mil morskich od portu Jebel Ali w Zjednoczonych Emiratach Arabskich - podała CNN, bez ujawniania dalszych szczegółów. Wcześniej w środę informowano o uderzeniach w łącznie pięć jednostek w regionie. Co najmniej jeden marynarz zginął.

W obliczu trwającej blokady Cieśniny Ormuz władze Arabii Saudyjskiej rozpoczęły operację przekierowywania handlu morskiego do swoich zachodnich portów nad Morzem Czerwonym.

Niespokojnie jest również w Iraku, gdzie celem stały się bazy wojskowe USA oraz siedziba proirańskich Sił Mobilizacji Ludowej, gdzie w wyniku nalotu zginęło co najmniej 10 osób.
Od 28 lutego siły USA i Izraela dokonują ataków na Iran, który w odwecie uderza w Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu.

Iran pozwoli indyjskim tankowcom przechodzić przez cieśninę Ormuz

Iran pozwoli statkom pod banderą Indii przechodzić przez zablokowaną przez Teheran cieśninę Ormuz w Zatoce Perskiej - podała agencja Reutera, powołując się na źródła w Delhi. Źródła w Iranie jednak zaprzeczyły tej informacji.

Portal Indiatoday przekazał, że decyzja ta została podjęta po kontaktach ministrów spraw zagranicznych Indii i Iranu, S Jaishankara i Abbasa Aragcziego. Agencja Reutera poinformowała jednak, opierając się na źródłach irańskich, że nie doszło do porozumienia między Delhi a Teheranem.

Cieśnina Ormuz jest jednym z kluczowych wąskich gardeł na trasie, przez którą do światowych odbiorców płyną paliwa. Drogę przez cieśninę pokonuje nawet 20 proc. światowego eksportu ropy naftowej oraz niemal jedna trzecia gazu płynnego (LPG). Zaatakowany przez USA i Izrael Iran zablokował cieśninę, wywierając w ten sposób nacisk zarówno na kraje importujące paliwo, jak i na państwa, które je eksportują.

Indie importują około 90 proc. potrzebnego LPG, przy czym ponad połowa sprowadzanego paliwa musi przejść przez cieśninę - podkreślił dziennik "Hindustan Times".

Jak twierdzi portal, po blokadzie cieśniny w Indiach szczególnie ucierpieli drobni odbiorcy LPG, zwłaszcza niewielkie lokale gastronomiczne, używające gazu w butlach. Przedstawiciele branży twierdzą, że od niedzieli dostawy są wstrzymane. Jak podają źródła blisko 20 lokali w Bombaju zostało zamkniętych. Wobec ograniczonej podaży władze Indii zapewniają gaz przede wszystkim szpitalom i szkołom - przekazał dziennik.

Ceny ropy znów szybują

Ropa Brent znów testuje poziom 100 dol. za baryłkę - informują maklerzy. Dzieje się tak mimo zapowiedzi Międzynarodowej Agencji Energetycznej o skierowaniu na rynek 400 mln baryłek ropy naftowej w celu obniżenia cen surowca. Rzecznik irańskiej armii stwierdził natomiast wczoraj, że cena ropy może poszybować do 200 dolarów za baryłkę.