Wyborów nie uda się sprawnie zorganizować wyłącznie na podstawie danych z bazy PESEL. Jak nieoficjalnie dowiedział się reporter RMF FM z Państwowej Komisji Wyborczej płyną sygnały, że do przeprowadzenia wyborów konieczne są spisy wyborców.

REKLAMA

PKW - jak ustalił reporter RMF, przygotowuje nowe stanowisko dla Senatu w sprawie wyborów korespondencyjnych.

Przypomnijmy Ministerstwo Cyfryzacji potwierdziło, że przekazało Poczcie Polskiej dane z bazy PESEL, po tym jak spisów wyborców nie wydały samorządy.

Jednak Państwowa Komisja Wyborcza, proszona przez Senat o konsultacje ws. Wyborów korespondencyjnych, prawdopodobnie nie napisze jasno, że baza PESEL nie może być podstawą do przeprowadzenia wyborów. Jak ustalił reporter RMF FM Mariusz Piekarski, PKW nie chce wchodzić w kolizję z operatorem pocztowym, który działa nam podstawie przepisów antykryzysowych i na polecenie premiera. Nie będzie więc w opinii jasnego stwierdzenia, że bez spisów wyborców wybory nie mogą się odbyć.

SPRAWDŹ RÓWNIEŻ: Pocztowcy o wyborach kopertowych: Pakiet wyborczy bez adresu i nazwiska adresata jest ulotką

Kluczowe różnice między bazą PESEL, a spisem wyborców

Chodzi o to, że spis wyborców i baza PESEL, to nie to samo. Jest zasadnicza różnica. PESEL mówi o naszym miejscu zameldowania, a spis wyborców o tym, gdzie głosowaliśmy albo zadeklarowaliśmy chęć głosowania.

A wiec wysyłając pakiety wyborcze według danych z bazy PESEL mogą one do wielu obywateli nie trafić.

Po drugie w bazie PESEL nie widać kto jest np. pozbawiony praw obywatelskich - więc nie może głosować. Baza PESEL nie pokazuje więc rzeczywistej liczby osób uprawnionych do głosowania w danym okręgu. To wszystko zawierają tylko spisy wyborców.

Wybory kopertowe według PiS

Zgodnie z ustawą, głosowanie ma odbywać się 10 maja bez przerwy od godziny 6 do godziny 20. W tych godzinach wyborcy - samodzielnie lub za pośrednictwem innej osoby - będą musieli umieścić kopertę zwrotną (z kartą do głosowania oraz podpisanym oświadczeniem o osobistym i tajnym oddaniu głosu) w specjalnie przygotowanej do tego celu nadawczej skrzynce pocztowej na terenie gminy, w której widnieją w spisie wyborców. Według przepisów, operator pocztowy obowiązany do świadczenia usług powszechnych - w terminie przypadającym od 7 dni do dnia przypadającego przez dniem wyborów - doręczy pakiet wyborczy bezpośrednio do oddawczej skrzynki pocztowej wyborcy na adres wskazany w spisie wyborców.

Ustawa autorstwa PiS zakładająca zorganizowanie wyborów prezydenckich w tym roku wyłącznie korespondencyjnie obecnie jest w Senacie. Marszałek Senatu Tomasz Grodzki zapowiedział, że Izba wykorzysta pełne 30 dni, jakie ma na zajęcie stanowiska w sprawie ustawy. Senat ma się zająć ustawą na posiedzeniu w dniach 5 i 6 maja. Dziś ustawą zajmują się trzy połączone komisje senackie: ustawodawcza, praw człowieka, praworządności i petycji oraz komisja samorządu terytorialnego i administracji państwowej.