Minister spraw zagranicznych Pakistanu Ishaq Dar potwierdził w czwartek, że jego kraj pośredniczy w rozmowach między Iranem a Stanami Zjednoczonymi. Zastrzegł jednak, że nie można ich nazwać "rozmowami pokojowymi". Pierwsza wypowiedź przedstawiciela pakistańskich władz na ten temat potwierdza wtorkowe doniesienia dziennika "New York Times".
- Ishaq Dar potwierdził, że Pakistan pośredniczy w kontaktach między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
- Rozmowy mają charakter pośredni (nie są negocjacjami pokojowymi); USA przekazały Iranowi 15-punktowy plan, który jest obecnie analizowany.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
We wpisie na platformie X Ishaq Dar zastrzegł, że obecnej komunikacji między Waszyngtonem i Teheranem nie można nazywać rozmowami pokojowymi.
"Pośrednie rozmowy między Stanami Zjednoczonymi a Iranem odbywają się z użyciem komunikatów przekazywanych przez Pakistan. W tym kontekście Stany Zjednoczone przedstawiły 15 punktów, które obecnie analizuje Iran" - napisał szef pakistańskiej dyplomacji. Dodał, że inicjatywa władz w Islamabadzie spotkała się z poparciem "bratnich krajów, jak Turcja i Egipt".
There has been unnecessary speculation in the media regarding peace talks to end ongoing conflict in the Middle East. In reality, US-Iran indirect talks are taking place through messages being relayed by Pakistan. In this context, the United States has shared 15 points, being...
MIshaqDar50March 26, 2026
AFP, która cytuje wpis szefa MSZ Pakistanu, podkreśliła, że jest to pierwsze oficjalne potwierdzenie ze strony władz w Islamabadzie ich pośrednictwa w kontaktach między Iranem i USA. Agencja przekazała, że zarówno premier Pakistanu Shehbaz Sharif, jak i szef dyplomacji "utrzymują regularne kontakty z wysokimi rangą przedstawicielami rządu Iranu, a także ze swoimi sojusznikami z Zatoki Perskiej". Tradycyjnie natomiast, jak przypomniała AFP, Pakistan blisko współpracuje z USA.
O tym, że USA przekazały Iranowi 15-punktowy plan zakończenia wojny, napisał we wtorek "NYT". Gazeta powołała się na dwóch urzędników wtajemniczonych w sprawę, według których propozycja obejmuje m.in. irański program pocisków balistycznych i program nuklearny oraz kwestię transportu przez cieśninę Ormuz.
"NYT" podkreślił, że jego informatorzy nie wiedzieli, czy Izrael - prowadzący od 28 lutego bombardowania Iranu wspólnie z USA - zaakceptował ten plan. Według dziennika głównym pośrednikiem między Waszyngtonem i Teheranem ma być szef sztabu armii pakistańskiej, marszałek Syed Asim Munir.
Gazeta twierdzi, że utrzymuje on bliskie kontakty z irańskim Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), co ma dowodzić, że jest wiarygodnym pośrednikiem. Ponadto "NYT" przypomniał, że w ub.r. Munir dwukrotnie rozmawiał z prezydentem Donaldem Trumpem, który określił go mianem swojego "ulubionego feldmarszałka".
Niemiecki minister obrony Boris Pistorius powiedział w czwartek, że Niemcy byłyby gotowe "zabezpieczać pokój" po ewentualnym zawieszeniu broni w wojnie Izraela i USA z Iranem. Skrytykował przy tym Stany Zjednoczone za "brak strategii".
Ta wojna jest katastrofą dla światowych gospodarek. Jej skutki są już teraz widoczne niewiele po ponad dwóch tygodniach - ostrzegł Pistorius w Canberze podczas spotkania z autralijskim ministrem obrony Richardem Marlesem.
Dodał, że przed wojną "nie konsultowano się" z Niemcami. Nikt nas wcześniej nie pytał, to nie jest nasza wojna i dlatego nie chcemy zostać w nią wciągnięci, mówię to zupełnie jasno - stwierdził, dodając, że rozwiązanie dyplomatyczne jest potrzebne "tak szybko, jak to możliwe".
Występując po spotkaniu z Marlesem w National Press Club w australijskiej stolicy polityk SPD skrytykował także podejście USA. Pistorius powiedział, że USA "nie ma strategii, nie ma jasnego celu, a najgorsze z jego punktu widzenia jest to, że nie ma pomysłu na zakończenie wojny".
Minister obrony zadeklarował, że Niemcy "są gotowe zabezpieczać każdy pokój". Jak doprecyzował, w przypadku zawieszenia broni Berlin będzie rozważać różne formy operacji mających na celu utrzymanie porozumienia, zwłaszcza w kontekście zapewnienia swobody żeglugi przez cieśninę Ormuz.
We wtorek prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier stwierdził, że wojna z Iranem jest "politycznie fatalnym błędem". Ocenił też, że atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran jest "sprzeczny z prawem międzynarodowym".
Kanclerz Friedrich Merz powstrzymuje się od określenia działań USA i Izraela jako sprzecznych z prawem międzynarodowym. Wzywa natomiast Stany Zjednoczone i Izrael do przedstawienia planu zakończenia wojny z Iranem i podkreśla, że Berlin nie jest zainteresowany "niekończącą się wojną".