Sąd Najwyższy umorzył sprawę uchylenia immunitetu sędziego Piotra Schaba. Decyzja ta została podjęta z powodu wniosku nieuprawnionego prokuratora. To pokłosie zamieszania personalnego w polskim sądownictwie.

REKLAMA

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Sąd Najwyższy stwierdza, że Dariusz Barski ma status prokuratora w służbie czynnej i pełni funkcję prokuratora krajowego - powiedziała w uzasadnieniu orzeczenia sędzia Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN Maria Szczepaniec, która została powołana do Sądu Najwyższego już po 2017 r.

W styczniu Sąd Najwyższy odroczył rozpoznanie wniosku o uchylenie immunitetu sędziemu Schabowi z powodu wątpliwości dotyczących umocowania prokuratorów Prokuratury Krajowej. Prokuratura chciała uchylenia immunitetu w związku z zarzutami ukrywania akt spraw dyscyplinarnych.

Sędzia Maria Szczepaniec uznała, że wniosek skierował nieuprawniony prokurator, ponieważ nie był on upoważniony do tych czynności przez prokuratora krajowego. Sąd Najwyższy stoi na stanowisku, że prokuratorem krajowym jest Dariusz Barski, a nie Dariusz Korneluk.

Sprawa Schaba

Sędzia Piotr Schab został mianowany na funkcję Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych w 2018 roku przez ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę. W kwietniu 2025 roku ówczesny szef resortu Adam Bodnar podjął decyzję o odwołaniu sędziego Piotra Schaba z funkcji Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. Decyzja ta została podjęta w związku z licznymi zarzutami dotyczącymi działalności zawodowej Schaba oraz jego roli jako rzecznika dyscyplinarnego.

Zarzuty wobec Schaba są związane z kontrowersyjnymi działaniami podjętymi podczas jego prezesury w SO i SA w Warszawie. To m.in. niewykonanie orzeczenia praskiego sądu okręgowego, które zabezpieczało roszczenie sędziego Tuleyi poprzez nakazanie dopuszczenia go do wykonywania obowiązków sędziego Sądu Okręgowego w Warszawie na czas trwania postępowania. To również wszczynanie postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów stosujących prawo unijne - mimo zabezpieczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz akceptowanie, jako prezes Sądu Apelacyjnego w Warszawie, przeniesienia sędziów orzekających w wydziale karnym stosujących prawo unijne do innych wydziałów - również mimo zabezpieczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Kolejnym argumentem, który przedstawiło MS, jest to, że w świetle orzeczeń Sądu Najwyższego sędzia Schab nie przeszedł tzw. testu niezależności i jako taki nie został uznany za niezależnego i bezstronnego. Dodatkowo udzielił on poparcia kandydatom do Krajowej Rady Sądownictwa powoływanej na podstawie ustawy z 8 grudnia 2017 r., która - zgodnie z orzecznictwem ETPC, TSUE, SN i NSA - nie spełnia wymogów niezależności od władzy ustawodawczej i wykonawczej.

Sam Schab komentował decyzje Bodnara, nazywając je "zamachem na władzę ustawodawczą i sądowniczą". Dodawał, że próba odwołania go to "prawniczy bandytyzm".

Zamieszania w polskim wymiarze sprawiedliwości ciąg dalszy

Czwartkowe orzeczenie to kolejna odsłona trwającego do dziś konfliktu dotyczącego najwyższych władz polskiej prokuratury. Wiąże się ze zmianą kierownictwa PK, do którego doszło już ponad dwa lata temu. 12 stycznia 2024 r. ówczesny minister sprawiedliwości, prokurator generalny Adam Bodnar wręczył Dariuszowi Barskiemu, pełniącemu wtedy funkcję prokuratora krajowego, dokument stwierdzający, że przywrócenie go do służby ze stanu spoczynku "zostało dokonane z naruszeniem obowiązujących przepisów i nie wywołało skutków prawnych".

Do czasu wyłonienia następcy Barskiego w konkursie, pełniącym obowiązki prokuratora krajowego został prok. Jacek Bilewicz (obecnie zastępca Prokuratora Generalnego). Konkurs wygrał prok. Dariusz Korneluk, którego w połowie marca 2024 r. szef rządu powołał na nowego Prokuratora Krajowego.