Kolejne niepokojące doniesienia z Cypru. Ewakuowane zostało lotnisko w Pafos. Wcześniej w brytyjskiej bazie RAF w Akrotiri rozległy się dźwięki syren. Wszystko to ma związek z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie.
- Chcesz wiedzieć, co dzieje się w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.
Jak informują cypryjskie media, terminal pasażerski lotniska w Pafos na Cyprze został ewakuowany. Stało się to po tym, jak radary wykryły podejrzany obiekt.
Po kilku godzinach lotnisko w Pafos wznowiło działalność.
Ewakuację przeprowadzono z budynku terminalu, a pasażerów i personel wyprowadzono na parking.
Loty do Pafos zostały przekierowane na główne lotnisko Cypru w Larnace - podała agencja dpa.
Lotnisko w Pafos, położone na zachodnim wybrzeżu wyspy, znajduje się na terytorium Republiki Cypryjskiej. Jest oddalone o około 60 kilometrów od brytyjskiej bazy RAF Akrotiri, która została zaatakowana przez bezzałogowy dron w nocy.
Dziś po godz. 11 w bazie znów zawyły syreny alarmowe. Jak przekazała cypryjska telewizja CyBC, z bazy wystartowały potem samoloty.
Nocny atak bezzałogowego drona na bazę brytyjskich Królewskich Sił Powietrznych w Akrotiri spowodował niewielkie szkody. Był to pierwszy atak na bazę od czasu ataku libijskich bojowników w 1986 roku.
W związku z tymi wydarzeniami cypryjska prezydencja Rady UE zdecydowała o odwołaniu zaplanowanego na dziś w Nikozji posiedzenia Rady UE ds. europejskich. Jak poinformowała, atak drona na brytyjską bazę wojskową na Cyprze zakłócił transport lotniczy na wyspę, utrudniając zaproszonym ministrom dotarcie na miejsce.
Władze cypryjskie przekazały, że dokładne pochodzenie bezzałogowego statku powietrznego jest obecnie weryfikowane, ale potwierdzono, że Republika Cypru nie była celem ataku.
USA i Izrael rozpoczęły w sobotę ataki na Iran. W odpowiedzi Iran rozpoczął ataki na Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, szczególnie w rozlokowane tam amerykańskie bazy.