Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział w czwartek w Korei Południowej, że operacja wojskowa, która miałaby na celu odblokowanie cieśniny Ormuz, jest nierealna. Jego zdaniem byłaby ona zbyt ryzykowna i trwałaby za długo. Odniósł się również do słów Donalda Trumpa, który stwierdził, że poważnie rozważa wycofanie kraju z NATO.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
USA chcą, aby kraje europejskie pomogły w odblokowaniu cieśniny Ormuz, zamkniętej dla żeglugi przez Iran z powodu amerykańsko-izraelskich ataków na ten kraj. Cieśnina ma kolosalne znaczenie dla transportu ropy i gazu z krajów Zatoki Perskiej.
Nigdy nie była to opcja, na którą się decydowaliśmy, uważamy ją za nierealistyczną - powiedział Macron.
Ponadto odniósł się do wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa ze środy, który w wywiadzie oświadczył, że poważnie rozważa wycofanie kraju z NATO, a Sojusz nazwał "papierowym tygrysem". Zapytany o ponowne przystąpienie USA do Sojuszu w razie wyjścia z tej organizacji, odparł, że byłoby "to już poza możliwością ponownego rozważenia".
Jeśli codziennie podajemy w wątpliwość swoje zaangażowanie, pozbawiamy je treści - powiedział Macron. Podkreślił, że administracja Trumpa "bierze na siebie odpowiedzialność każdego ranka, mówiąc 'zrobimy to, nie zrobimy tego czy tamtego'".
Za dużo jest gadania, z którego nic nie wynika. Wszyscy potrzebujemy stabilności, spokoju i powrotu do pokoju, to nie jest przedstawienie - zaznaczył.
Mówiąc o wojnie Izraela i USA przeciwko Iranowi i komunikacji prezydenta USA, francuski prezydent powiedział, że "trzeba być poważnym i jeśli chcemy tacy być, to nie możemy każdego dnia mówić coś innego niż dzień wcześniej".