Magdalena Fręch awansowała do finału turnieju WTA 500 w meksykańskiej Meridzie, pokonując w półfinale Chinkę Shuai Zhang 6:2, 6:7 (6-8), 6:3. Polka po raz trzeci w karierze zagra o tytuł w imprezie tej rangi, a jej rywalką będzie Hiszpanka Cristina Bucsa, która niespodziewanie wyeliminowała najwyżej rozstawioną Jasmine Paolini.

REKLAMA

  • Magdalena Fręch awansowała do finału turnieju WTA 500 na kortach twardych w meksykańskiej Meridzie.
  • Polka w półfinale pokonała Chinkę Shuai Zhang 6:2, 6:7 (6-8), 6:3.
  • Z finałową rywalką, Hiszpanką Cristiną Bucsą, nasza tenisistka na poziomie WTA jeszcze nie grała.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Choć Magdalena Fręch zaczęła mecz od przegranego gema przy własnym serwisie, to błyskawicznie wróciła na właściwe tory. Cztery kolejne gemy padły jej łupem, co pozwoliło przejąć kontrolę nad meczem. Niewiele później cieszyła się ze zwycięstwa w pierwszym secie.

W drugiej partii Łodzianka nie wykorzystała aż czterech piłek meczowych - najpierw w dziesiątym gemie przy podaniu rywalki zmarnowała dwie, a potem dwie w tie-breaku. Chinka od stanu 4-6 zdobyła cztery punkty z rzędu i wyrównała stan meczu.

W decydującym secie walka gem za gem trwała do wyniku 3:3. Trzy kolejne gemy i w efekcie spotkanie wygrała Polka, bo przy piątej piłce meczowej już była skuteczna.

Właściwie nie wiem, jak wygrałam ten mecz. Starałam się zachować spokój, ale nigdy nie jest łatwo, gdy marnuje się cztery piłki meczowe i trzeba grać kolejnego seta. W ostatnich minutach już brakowało mi sił - powiedziała nasza tenisistka, cytowana przez stronę internetową WTA.

Wygrywając z Chinką, Polka osiągnęła trzeci w karierze finał cyklu WTA. Oba poprzednie finały grała w 2024 roku - najpierw w lipcu przegrała mecz o tytuł w imprezie rangi 250 w Pradze z Magdą Linette, a we wrześniu okazała się najlepsza w meksykańskiej Guadalajarze, gdzie też odbywał się turniej rangi 500.

Awans w rankingu WTA

Zajmująca 57. miejsce w światowym rankingu Polka w meksykańskiej Meridzie pokonała kolejno: reprezentującą Uzbekistan Marię Timofiejewę 6:4, 7:6 (8-6), Hiszpankę Jessicę Bouzas Maneiro 6:0, 6:3 i Czeszkę Marie Bouzkovą 6:3, 4:6, 6:3.

Jej rywalką w finale będzie Hiszpanka Cristina Bucsa, która niespodziewanie wyeliminowała najwyżej rozstawioną Jasmine Paolini 7:5, 6:4. Na poziomie WTA obie panie jeszcze ze sobą nie grały - w latach 2017-21 trzy razy mierzyły się w imprezach niższej rangi, a Polka odniosła dwa zwycięstwa.

Finał zacznie się o północy w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego.

Awans do finału w Meridzie oznacza, że w poniedziałkowym notowaniu rankingu Magdalena Fręch znajdzie się na 36. miejscu, a jeśli sięgnie po tytuł, wskoczy na 29. pozycję. Najwyżej w karierze notowana była na 22. miejscu.