Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej przeprowadził spektakularne ćwiczenia wojskowe. Przez dwa dni rakiety IRGC spadały na wierną replikę amerykańskiej bazy lotniczej Al Dhafra w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, wysyłając jednoznaczny sygnał do Waszyngtonu.

REKLAMA

Irańczycy nie pozostawili miejsca na przypadek. Budując replikę bazy, wykorzystali najnowsze zdjęcia satelitarne, odwzorowując z detalami każdy element infrastruktury - od pasów startowych, przez schrony lotnicze, aż po wzmocnione bunkry. Nawet oznaczenia na pasach startowych zostały przeniesione z oryginału, co z dumą prezentowały irańskie media państwowe.

To nie była zwykła makieta - to była demonstracja precyzji i możliwości, które mogą mieć realne przełożenie na ewentualny konflikt.

Podczas ćwiczeń IRGC użył prawdziwych, zaawansowanych pocisków rakietowych. W symulowanym ataku zniszczono utwardzone pasy startowe, schrony lotnicze i bunkry - dokładnie takie, jakie znajdują się w prawdziwej bazie Al Dhafra. Indyjski dziennik "Times of India" nie ma wątpliwości - to nie był pokaz dla kamer, lecz wyraźne ostrzeżenie. Teheran daje do zrozumienia, że w razie konfliktu nie zamierza wdawać się w długotrwałą wymianę ognia, lecz uderzy w strategiczne punkty amerykańskiej obecności w regionie.

The IRGC conducted simulated missile strikes targeting Al Dhafra Air Base in the UAE, a facility that hosts US military forces. pic.twitter.com/2J1aeIOQNm

warsurvFebruary 25, 2026

Al Dhafra - serce amerykańskiej obecności na Bliskim Wschodzie

Baza Al Dhafra to nie tylko kolejny punkt na mapie wojskowej. To centralny węzeł 380. Ekspedycyjnego Skrzydła Lotniczego Sił Powietrznych USA, w którym obecnie stacjonuje około 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy. Jej znaczenie dla operacji prowadzonych przez Stany Zjednoczone w regionie jest nie do przecenienia. To właśnie stąd koordynowane są działania lotnicze, rozpoznawcze i logistyczne, które mają kluczowe znaczenie dla utrzymania równowagi sił na Bliskim Wschodzie.

Warto przypomnieć, że Al Dhafra już raz znalazła się na celowniku. W styczniu 2022 roku wspierani przez Iran jemeńscy rebelianci Huti przeprowadzili atak rakietowy na bazę. Choć pociski balistyczne nie wyrządziły poważnych szkód, wydarzenie to pokazało, jak napięta jest sytuacja w regionie i jak łatwo może dojść do eskalacji.

Wybór Al Dhafra jako celu ćwiczeń nie był przypadkowy. To jasny sygnał nie tylko dla Stanów Zjednoczonych, ale również dla władz Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Choć ZEA oficjalnie deklarują neutralność w konflikcie amerykańsko-irańskim, to jednak umożliwienie stacjonowania amerykańskich wojsk na swoim terytorium jest przez Teheran postrzegane jako zagrożenie. IRGC pokazuje, że w razie zaostrzenia sytuacji nie zawaha się uderzyć w kluczowe punkty infrastruktury wojskowej przeciwnika.