Prezydent Iranu Masud Pezeszkian poinformował, że polecił ministrowi spraw zagranicznych Abbasowi Aragcziemu dążenie do "uczciwych i sprawiedliwych negocjacji" ze Stanami Zjednoczonymi. Jak podkreślił na platformie X, decyzja ta została podjęta w odpowiedzi na prośby przyjaznych krajów regionu, by zareagować na propozycję USA. Z kolei irański admirał Ali Szamchani przyznał w wywiadzie telewizyjnym, że nie wiadomo, ile dokładnie wzbogaconego uranu znajduje się obecnie w Iranie.
- Prezydent Iranu Masud Pezeszkian polecił szefowi MSZ przygotowanie gruntu pod uczciwe negocjacje z USA, odpowiadając na propozycję rozmów.
- Rozmowy mają odbyć się w atmosferze wolnej od gróźb - zastrzegły irańskie władze.
- Sytuacja w regionie pozostaje napięta, a pierwsze spotkania mogą rozpocząć się już w piątek.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.
"Biorąc pod uwagę prośby przyjaznych krajów regionu o zareagowanie na propozycję prezydenta USA dotyczącą rozmów, poleciłem ministrowi spraw zagranicznych przygotowanie gruntu pod sprawiedliwe i uczciwe negocjacje, o ile pojawi się atmosfera wolna od gróźb i nieuzasadnionych oczekiwań" - napisał Masud Pezeszkian.
To pierwszy tak wyraźny sygnał ze strony irańskich władz o gotowości do rozmów, które organizuje Turcja - ocenia agencja AP.
Prezydent Iranu podkreślił, że rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi powinny być kontynuowane w celu zabezpieczenia interesów narodowych. Tymczasem źródła tureckie informują, że Ankara zabiega o spotkanie specjalnego wysłannika USA Steve’a Witkoffa z irańskimi przywódcami. Z kolei anonimowy arabski dyplomata przekazał agencji AP, że trwały rozmowy o zorganizowaniu szerszego spotkania krajów arabskich i muzułmańskich z USA i Iranem.
Iran nie przekaże swojego wzbogaconego uranu za granicę - oświadczył w poniedziałek doradca ajatollaha Chameneia, admirał Ali Szamchani. W rozmowie z libańską telewizją Al-Majadin zapowiedział, że Teheran może obniżyć poziom wzbogacenia uranu z 60 do 20 procent, ale oczekuje w zamian ustępstw od drugiej strony. Szamchani podkreślił, że irański uran o wysokim stopniu wzbogacenia ma być odpowiedzią na "spiski wrogów" i kartą przetargową w negocjacjach.
Negocjacje dotyczą wyłącznie USA - zaznaczył doradca Chameneia. Jego zdaniem państwa europejskie wykazały bezradność po wycofaniu się USA z porozumienia nuklearnego w 2018 roku. Szamchani zadeklarował gotowość do rozmów z Amerykanami, ale tylko bez gróźb i wyłącznie w sprawie programu nuklearnego.
Nie wiadomo, ile wzbogaconego uranu znajduje się obecnie w Iranie - przekazał admirał. Część zapasów została zasypana po atakach Izraela i USA w czerwcu 2025 roku i jak dotąd nie próbowano jej wydobyć. Trwają rozmowy z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej w sprawie oszacowania tych ilości, przy jednoczesnym unikaniu ryzyka podczas ewentualnego wydobycia.
W ostatnich dniach prezydent USA Donald Trump, mimo wcześniejszych gróźb pod adresem Iranu, zadeklarował gotowość do rozmów na temat irańskiego programu nuklearnego. W tej chwili do Iranu płyną nasze wielkie okręty i prowadzimy rozmowy z Iranem. Zobaczymy, jak to się potoczy - powiedział Trump dziennikarzom. Byłoby świetnie, gdybyśmy mogli coś wypracować. A jeżeli nam się nie uda, prawdopodobnie wydarzą się złe rzeczy - dodał.
Sytuacja w regionie pozostaje napięta. USA wzmocniły swoją obecność militarną na Bliskim Wschodzie, a Iran zapowiedział, że w przypadku agresji odpowie atakiem na amerykańskie instalacje wojskowe. Doradca najwyższego przywódcy Iranu, Ali Szamkani, zapewnił w irańskiej telewizji, że kraj jest gotowy na wojnę. Jeśli USA zaatakują, z pewnością uderzymy w Izrael - oświadczył.
Według portalu Iran International, rozmowy amerykańsko-irańskie, początkowo prowadzone przez pośredników, mogą rozpocząć się już w piątek.