Czeska opozycja zapowiedziała złożenie wniosku o odwołanie Tomia Okamury (Wolność i Demokracja Bezpośrednia - SPD) z funkcji przewodniczącego Izby Poselskiej. Powodem są jego ostre wypowiedzi w noworocznym przemówieniu, w których skrytykował Ukrainę, Unię Europejską oraz wsparcie militarne dla Kijowa. Słowa Okamury spotkały się z krytyką zarówno w Czechach, jak i na Ukrainie.

REKLAMA

  • Tomio Okamura, przewodniczący Izby Poselskiej Czech, ostro krytykuje integrację Ukrainy z UE i domaga się wstrzymania pomocy dla Kijowa.
  • Ukraińskie władze oraz czescy politycy z różnych partii potępiają jego wypowiedzi, nazywając je manipulacją i nawołując do jego odwołania.
  • Okamura jest liderem skrajnie prawicowej partii SPD, która jest antyunijna i antynatowska, a niedawno weszła do koalicyjnego rządu.
  • Premier Babisz wspiera zakończenie pomocy wojskowej dla Ukrainy, ale nie komentuje bezpośrednio kontrowersyjnych słów Okamury.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

"Wierzę, że nasza republika wyskoczy z brukselskiego pociągu, który pomimo ostrzeżeń rządu USA zmierza ku III wojnie światowej" - powiedział m.in. Okamura w trakcie noworocznego przemówienia. W kolejnych słowach przewodniczący sprzeciwił się integracji Ukrainy z UE, mówiąc:

"Pieniądze płyną we wszystkich kierunkach i każdy coś z tego ma. Zachodnie firmy i rządy, a także ukraińscy złodzieje wokół junty Zełenskiego, którzy budują toalety ze złota. Niech kradną, ale nie nam".

Na słowa Okamury zareagował przewodniczący ukraińskiego parlamentu Rusłan Stefanczuk, który nazwał je "przykładem niewiedzy, manipulacji i cynizmu". Stefanczuk ocenił wystąpienie Okamury jako "haniebne" dla Czechów i wyraził przekonanie, że kiedyś dowiemy się, czy czeski polityk jest "pożytecznym idiotą", czy "agentem FSB". Ukraiński ambasador w Pradze Wasyl Zwarycz określił wypowiedzi Okamury jako "niegodne i całkowicie nieakceptowalne". Również czescy politycy, w tym przedstawiciele ODS, STAN, Piratów, KDU-ČSL i TOP 09, potępili słowa przewodniczącego Izby Poselskiej.

Liderzy byłej koalicji rządzącej zapowiedzieli wspólne działania na rzecz odwołania Okamury. "ODS będzie współinicjować debatę na temat nieakceptowalnych wypowiedzi Tomia Okamury i poprze wniosek o jego odwołanie" - poinformowało kierownictwo partii. Prawnie do złożenia wniosku potrzeba podpisów co najmniej 80 posłów.

Na słowa Zwarycza zareagował jednak minister spraw zagranicznych Czech Petr Macinka, który stwierdził, że nie uważa za stosowne, aby ambasador obcego państwa publicznie oceniał wypowiedzi jednego z najwyższych przedstawicieli czeskich władz.

Okamura w obozie antyukraińskim

Kierowane przez Okamurę SPD to ugrupowanie skrajnie prawicowe, antyimigranckie, antyunijne i antynatowskie. Po ostatnich wyborach w październiku 2025 r. ruch wszedł do tworzonego przez Babisza koalicyjnego rządu. Pierwszą decyzją Okamury na stanowisku przewodniczącego Izby Poselskiej było osobiste zdjęcie ukraińskiej flagi z gmachu parlamentu. Wisiała tam od początku rosyjskiej pełnoskalowej agresji na Ukrainę w 2022 roku.

Premier Andrej Babisz nie odniósł się do noworocznych słów koalicyjnego partnera, ale podobnie jak Okamura opowiada się za zakończeniem wojskowej pomocy dla Ukrainy i sprzeciwia się zaciąganiu na ten cel pożyczek przez Unię Europejską.

O dalszych losach Tomia Okamury zdecyduje głosowanie w Izbie Poselskiej. Obecna koalicja rządowa ma większość, jednak wynik głosowania pozostaje niepewny.