Amerykańsko-izraelski nalot zniszczył budynek mieszkalny w świętym dla Iranu mieście Kom, zabijając co najmniej 13 osób. W Teheranie rozległy się potężne eksplozje. Prezydent Donald Trump grozi Iranowi totalnym zniszczeniem infrastruktury, z kolei przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf ostrzegł USA przed "niebezpieczną grą". "Lekkomyślne posunięcia" mogą podpalić cały region - napisał Ghalibaf na X.
- Co najmniej 13 osób zginęło w irańskim mieście Kom po amerykańsko-izraelskim ataku na budynek mieszkalny.
- Iran z kolei zaatakował izraelską Hajfę, tam zginęły dwie osoby.
- Donald Trump dał Iranowi czas do wtorku wieczorem (czasu miejscowego) na otwarcie cieśniny Ormuz, inaczej Iran "straci wszystkie elektrownie i mosty".
- Z kolei przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf ostrzegł USA przed "niebezpieczną grą".
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Według telewizji Al Hadath, celem ataku miała być "wybitna irańska osobistość". Jednak na ten moment dokładny powód nalotu pozostaje nieznany. Pierwsze doniesienia mówiły o pięciu zabitych cywilach, ale najnowsze dane mówią już o co najmniej 13 ofiarach śmiertelnych. Ratownicy przeszukują gruzowisko, próbując dotrzeć do uwięzionych pod zawalonymi stropami mieszkańców.
Kom to jedno z najważniejszych centrów religijnych Iranu, już wcześniej było celem ataków w trakcie trwającego konfliktu.
Irańska agencja Fars poinformowała także o serii potężnych eksplozji, które wstrząsnęły wschodnimi, zachodnimi i południowo-wschodnimi dzielnicami Teheranu. W wyniku ataku na dzielnicę mieszkaniową w powiecie Baharestan zginęło 13 osób w tym 6 małych dzieci. Według lokalnego urzędnika cytowanego przez agencję, celem nalotu były dwa budynki mieszkalne. Wśród zidentyfikowanych ofiar śmiertelnych znalazły się cztery dziewczynki oraz dwaj chłopcy w wieku poniżej dziesięciu lat.
Państwowa telewizja, cytowana przez AFP, przekazała, że w wyniku ataku na uniwersytet część stolicy została pozbawiona dostaw gazu.
The United States and Israel carried out a series of powerful strikes on missile storage facilities northeast of Tehran. pic.twitter.com/T4OmssID6d
visegrad24April 4, 2026
W rozmowie z "Wall Street Journal" Donald Trump ostrzegł, że "jeśli Iran nie otworzy cieśniny Ormuz do wtorku wieczorem, straci wszystkie elektrownie i mosty". "Wtorek będzie Dniem Elektrowni i Dniem Mostów w jednym. Czegoś takiego jeszcze nie było. Otwórzcie tę pier... cieśninę, wy szaleni dranie, albo będziecie żyli w piekle" - napisał prezydent USA na platformie X.
W odpowiedzi przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf ostrzegł USA przed "niebezpieczną grą". "Lekkomyślne posunięcia mogą podpalić cały region" - napisał Ghalibaf na X. Podkreślił, że "zbrodnie wojenne nic nie dają" i zaapelował o "poszanowanie praw narodu irańskiego i zakończenie tej niebezpiecznej gry".
Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Bagei zapowiedział, że Teheran odpowie atakami na amerykańską infrastrukturę, jeśli Iran poniesie dalsze straty.
W niedzielę Iran wystrzelił cztery pociski balistyczne, z których jeden trafił w sześciopiętrowy budynek mieszkalny w Hajfie. Jak poinformowała izraelska stacja N12, ratownicy wydobyli spod gruzów dwa ciała, a dwie osoby wciąż są poszukiwane.
To złożona sytuacja, która wymaga zaawansowanych działań ratowniczych. Zamierzamy działać zdecydowanie, profesjonalnie i dokładnie aż do odnalezienia zaginionych - oświadczył na miejscu generał dywizji Shai Klapper, dowódca izraelskiego Dowództwa Frontu Wewnętrznego.
Kolejny pocisk uderzył w ważny park przemysłowo-chemiczny na południu Izraela, w pobliżu Beer Szeby. Hajfa, miasto o strategicznym znaczeniu, już wcześniej była celem ataków zarówno ze strony Iranu, jak i sponsorowanego przez Teheran Hezbollahu.
W poniedziałek izraelskie wojsko wykryło trzy salwy z Iranu i ogłosiło alarmy w centralnych częściach kraju. Większość pocisków została przechwycona, a pozostałe spadły na otwarty teren.