Nie żyje kobieta, a co najmniej 7 osób jest rannych - to bilans nocnego ataku dronowego Rosji na Zaporoże w południowo-wschodniej części Ukrainy. Poinformował o tym szef obwodu Iwan Fedorow. Dzisiaj natomiast drugi dzień negocjacji USA-Rosja-Ukraina w Genewie. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump dwukrotnie w ostatnich dniach zasugerował, że to Ukraina powinna być skłonna do ustępstw, aby zapewnić powodzenie rozmów.

REKLAMA

Ani jednej nocy spokoju. Rosyjski atak na Zaporoże

Jak przekazał szef obwodu zaporoskiego Iwan Fedorow w nocy z wtorku na środę Rosjanie zaatakowali dronami różnego typu m.in. obwód zaporowski. "Nie żyje kobieta, a 7 osób jest rannych - wśród nich dwoje dzieci, dziewczynki w wieku 1,5 i 11 lat. Obecnie wszyscy poszkodowani będą leczeni ambulatoryjnie po otrzymaniu pomocy medycznej" - napisał Fedorow na Telegramie.

Dzisiaj drugi dzień trójstronnych negocjacji w Genewie

Dziś w szwajcarskiej Genewie rusza druga runda rozmów Ukraina-Rosja-USA w sprawie zakończenia rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie. Po pierwszym dniu obrad, które trwały 6 godzin, strony nie wydały oficjalnych komunikatów. Mają się one pojawić po zakończeniu negocjacji w środę. Moskwa podkreśla, że wycofanie wojsk ukraińskich z Donbasu jest kluczowym warunkiem dalszych rozmów, na co nie zgadza się Ukraina. Jego całkowite zdobycie przez Kreml, który i tak kontroluje już 80-90 proc. regionu, oznaczałoby otwartą drogę na Kijów. Donbas jest cenny przede wszystkim ze względu na surowce naturalne, szczególnie węgiel kamienny. Znajdują się tam również złoża rud żelaza, rtęci, manganu, soli i innych minerałów. To również centrum przemysłu ciężkiego: metalurgii, przemysłu maszynowego i chemicznego oraz hutnictwa. Region ma ogromne znaczenie strategiczne. Przebiegają tam ważne linie kolejowe, drogi i infrastruktura energetyczna.

Wcześniej strony pracowały m.in. nad pomysłem amerykańskim, związanym z utworzeniem zdemilitaryzowanej strefy wzdłuż obecnych linii frontu, być może pod auspicjami Rady Pokoju Donalda Trumpa. Rokowania w Genewie to kolejne spotkanie trzech delegacji, mające na celu zakończenie wojny, która wkrótce wkroczy w piąty rok. Poprzednie dwie rundy rozmów odbyły się 23–24 stycznia oraz 4–5 lutego w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Były to pierwsze takie negocjacje za prezydentury Donalda Trumpa.

Waszyngton wywiera presję na Kijów, namawiając go do ustępstw, o czym w zeszłym tygodniu informował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Według niego Biały Dom chce, by wojna skończyła się przed latem, a Ukraina przeprowadziła wybory prezydenckie i oddała Rosji Donbas. "Rosja będzie nalegać na prawną kodyfikację klauzuli o nierozszerzaniu NATO na wschód i będzie domagać się unieważnienia decyzji szczytu w Bukareszcie z 2008 r. - poinformowała ambasada rosyjska w Belgii gazetę "Izwiestia".