Ambasada USA w Kuwejcie została dwukrotnie trafiona podczas irańskiego bombardowania tego kraju w niedzielę i poniedziałek - poinformowała telewizja CNN. Jak twierdzi źródło stacji, nikt w placówce nie został ranny. Tymczasem w Jordanii tymczasowo ewakuowano cały personel ambasady USA.
Agencja AP podała, że po irańskim ataku na terenie amerykańskiej ambasady w Kuwejcie widoczny był dym i ogień. W najbliższych okolicach placówki widziano karetki pogotowia oraz wozy straży pożarnej.
Jak twierdzi telewizja CNN, ambasada została dwukrotnie trafiona podczas irańskiego bombardowania Kuwejtu w niedzielę i poniedziałek. Nie poinformowano, czy placówka została uszkodzona. Nikt w ambasadzie w Kuwejcie nie został ranny - przekazał informator stacji.
W poniedziałek wydano ostrzeżenie przed stałym zagrożeniem rakietowym i dronowym w tym kraju. Zaapelowano, by nikt nie przychodził do ambasady. Zapewniono zarazem, że personel placówki pozostaje w bezpiecznym miejscu.
Tymczasem w Jordanii "w ramach środków ostrożności" tymczasowo ewakuowano cały personel ambasady USA - podała placówka. Ta jedna z największych na świecie ambasad znajduje się w prestiżowej dzielnicy jordańskiej stolicy.
USA i Izrael od soboty prowadzą operację przeciwko Iranowi. W odpowiedzi Teheran rozpoczął ataki na Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, szczególnie na rozlokowane tam amerykańskie bazy.