Główny Inspektorat Farmaceutyczny (GIF) wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie popularnej piosenki Taco Hemingway'a "Zakochałem się pod apteką". Utwór, wydany w grudniu 2025 roku, zawiera odniesienia do kupowania w aptece leku będącego mieszanką paracetamolu, kodeiny i kofeiny.

REKLAMA

  • Główny Inspektorat Farmaceutyczny wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie piosenki Taco Hemingway'a "Zakochałem się pod apteką" z powodu odniesień do zakupu leku zawierającego paracetamol, kodeinę i kofeinę.
  • GIF sprawdza, czy producent leku wyraził zgodę na reklamę produktu i ostrzega przed ryzykiem pozamedycznego używania takich preparatów.
  • Eksperci apelują o rozmowy z młodzieżą na temat zagrożeń związanych z nadużywaniem leków.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

W jednym z fragmentów utworu Taco Hemingway'a farmaceutka odmawia sprzedaży preparatu, ostrzegając przed jego siłą i ryzykiem dla zdrowia.

GIF sprawdza, czy producent leku wyraził zgodę na reklamowanie produktu. Szef instytucji Łukasz Pietrzak wskazał, że Inspektorat nie ma kompetencji do karania artysty, może jedynie ustalić fakty i ewentualnie powiadomić inne organy. GIF skontaktował się również z Krajowym Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom. Jeden ze składników takich preparatów obejmuje przepisy ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii - powiedział Pietrzak.

Krytycy wskazali, że przekaz zawarty w piosence, nawet jeśli ma charakter narracyjny i artystyczny, może być przez młodych odbiorców odczytywany jako normalizacja ryzykownych zachowań i estetyzowanie rekreacyjnego użycia jakiegoś medykamentu. GIF ostrzega, że pozamedyczne używanie leków zawierających paracetamol może prowadzić do ciężkiego, nieodwracalnego uszkodzenia wątroby, a w skrajnych przypadkach do zgonu.

W 2023 r. hospitalizacje związane z działaniami niepożądanymi i przedawkowaniami leków kosztowały NFZ 92 mln zł (związane z paracetamolem - 7,3 mln zł).

Eksperci apelują do rodziców o rozmowę z dziećmi na temat ryzyk związanych z pozamedycznym używaniem leków, także tych legalnych.

PAP zwróciła się do muzyka i jego menadżerów z prośbą o komentarz, jednak nie uzyskała odpowiedzi.