​Tom Hanks, dwukrotny laureat Oscara, wcieli się w postać Abrahama Lincolna w filmowej adaptacji powieści "Lincoln w Bardo" George’a Saundersa. Produkcja oparta na bestsellerze z 2017 roku przeniesie widzów do 1862 roku, w sam środek wojny secesyjnej, skupiając się na dramatycznym momencie z życia 16. prezydenta USA - śmierci jego 11-letniego syna.

REKLAMA

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

Film, którego Hanks będzie także producentem, połączy animację poklatkową z tradycyjną grą aktorską. Twórcy zapowiadają, że dzięki temu zabiegowi widzowie zobaczą nie tylko historyczne postaci, ale również bohaterów fikcyjnych - zarówno żywych, jak i zmarłych. Tematyka produkcji ma koncentrować się na miłości, empatii i ludzkiej sile w obliczu ogromnej straty.

Nowa rola Hanksa wyraźnie różni się od jego dotychczasowych kreacji, w których często był symbolem nadziei i moralności. Tym razem aktor zmierzy się z postacią pogrążonego w żałobie ojca, co nada produkcji głęboko egzystencjalny wymiar.

Co ciekawe, Tom Hanks jest spokrewniony z Abrahamem Lincolnem - ich wspólnym przodkiem jest Luke Hanks, pradziadek matki Lincolna, Nancy Hanks. Aktor wielokrotnie podkreślał dumę z tego rodzinnego powiązania.

To nie pierwszy raz, gdy Hanks angażuje się w projekt związany z Lincolnem - w 2013 roku był narratorem dokumentu "Lincoln: Historia zamachu".