Dwa katamarany z pomocą humanitarną dla Kuby, które zaginęły na Morzu Karaibskim, zostały odnalezione przez meksykańską marynarkę wojenną. Na pokładach znajdowali się obywatele kilku krajów, w tym Polski i Francji. Załogi są bezpieczne i kontynuują rejs do Hawany.
- Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
Dwa katamarany, które wyruszyły z Isla Mujeres w Meksyku z misją humanitarną na Kubę, zostały zlokalizowane. Załogi są całe i zdrowe.
"Z ulgą potwierdzamy, że obie jednostki zostały zlokalizowane przez meksykańską marynarkę wojenną. Załogi są bezpieczne, a jachty kontynuują podróż do Hawany" - oświadczył rzecznik konwoju Nuestra America, cytowany przez agencje AFP i Reuters.
Katamarany wypłynęły z Isla Mujeres 20 marca.
Meksykańska marynarka wojenna rozpoczęła szeroko zakrojone poszukiwania w piątek, angażując zarówno jednostki pływające, jak i lotnictwo.
Akcja prowadzona była na trasie między Isla Mujeres a Hawaną, gdzie jednostki miały dotrzeć 24 lub 25 marca. Nie otrzymano jednak żadnej wiadomości ani potwierdzenia, że dotarły do celu.
Załogi jachtów składają się z kilkorga aktywistów różnych narodowości. Kolumbijski dziennik „El Tiempo” napisał, że są to obywatele Polski, Francji, Kuby i USA.
Rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór potwierdził w piątek wieczorem, że zaginione łodzie płynęły pod polską banderą, jednak nie potwierdził obecności polskich załogantów.
Misja humanitarna była odpowiedzią na pogłębiający się kryzys gospodarczy na Kubie. Wyspa zmaga się nie tylko ze skutkami amerykańskiego embarga na import ropy z Wenezueli, ale również z następstwami huraganu Melissa, który w październiku i listopadzie 2025 roku spustoszył kraj.
Pomoc humanitarna ma wesprzeć mieszkańców w najtrudniejszym okresie.