We Francji Zgromadzenie Narodowe przyjęło projekt ustawy, który precyzuje, że małżeństwo nie oznacza obowiązku utrzymywania relacji seksualnych. Dotychczas wiele sądów tak interpretowało jeden z obowiązków małżeńskich w tamtejszym prawodawstwie, teraz ta interpretacja będzie wyeliminowana. Dzięki zmianie, podczas rozwodu brak współżycia seksualnego ma nie być uznawany za podstawę do orzeczenia o winie jednego z małżonków. Ustawa trafi teraz do Senatu.
- Jakie zmiany w prawie przyjęło Zgromadzenie Narodowe Francji?
- Czy brak współżycia seksualnego będzie podstawą do orzeczenia winy przy rozwodzie?
- Jakie były wcześniejsze orzeczenia sądów dotyczące obowiązku współżycia w małżeństwie?
- Więcej aktualnych informacji znajdziesz na RMF24.pl.
Głosowanie w niższej izbie parlamentu Francji - Zgromadzeniu Narodowym - odbyło się w środę późnym wieczorem. Deputowani przyjęli projekt ustawy stanowiący, że wspólne życie małżonków nie oznacza obowiązku współżycia seksualnego.
We francuskim prawie cywilnym mowa jest o wzajemnych zobowiązaniach małżonków, takich jak: wierność, wsparcie, wzajemna pomoc i wspólne życie.
To właśnie "wspólne życie" było interpretowane przez sądy jako zakładające współżycie seksualne. Zmiany w prawie mają precyzować, że pojęcie to nie nakłada na małżonków obowiązku relacji seksualnych.
W konsekwencji brak seksu w małżeństwie nie może być podstawą do uznania małżonka (odmawiającego współżycia) za stronę odpowiedzialną w przypadku rozwodu. Ustawą zajmie się teraz Senat. Autorzy projektu liczą, że nowe prawo wejdzie w życie przed latem.
Do głośnego sporu na tym tle doszło kilka lat temu. W 2019 roku francuski sąd udzielił rozwodu mężczyźnie w oparciu o fakt, że jego żona na długi czas przestała z nim współżyć. Sprawa finalnie trafiła do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz). Uznał on, że kobieta nie może zostać uznana za winną w trakcie rozwodu z powodu odmowy współżycia seksualnego.
Inicjatorom zmiany prawa zależało na podkreśleniu problemu przemocy seksualnej. Jak mówił deputowany Paul Christophe, "małżeństwo nie może być bańką, w której zgoda na relacje seksualne miałaby być uzyskana, ostateczna i dożywotnia". Cel zwrócenia uwagi na przemoc miały też wcześniejsze zmiany, wprowadzone w poprzednich dekadach.
W 1990 roku francuski Sąd Kasacyjny uznał, że w małżeństwie może dojść do gwałtu, a w 2006 roku wprowadzono odpowiedni zakaz do kodeksu karnego. Cztery lata później pojawiła się ustawa odnosząca się do przemocy, której ofiarą padają kobiety oraz do przemocy małżeńskiej. Wyeliminowała ona domyślne założenie zgody na seks między małżonkami.