Brytyjski tygodnik "The Economist", który co roku wyróżnia jeden kraj za istotne postępy polityczne lub gospodarcze uznał tym razem Włochy za "Państwo 2021 roku" ze względu na politykę premiera Mario Draghiego i decyzję polityków, by zawiesić spory i wdrożyć reformy.

REKLAMA

"Z powodu złych rządów Włosi byli biedniejsi w roku 2019 niż w roku 2000. A jednak w tym roku Włochy się zmieniły. W osobie Mario Draghiego zyskały kompetentnego i cieszącego się międzynarodowym uznaniem premiera" - ocenia tygodnik.

Tym razem też "duża większość polityków zakopała dzielące ich różnice, aby wesprzeć program gruntownych reform, co powinno oznaczać, że Włochy otrzymają fundusze w ramach unijnego planu odbudowy po pandemii" - podkreśla "The Economist".

Odsetek Włochów zaszczepionych na koronawirusa jest jednym z najwyższych w Europie, a po pierwszym roku pandemii gospodarka kraju odbudowuje się szybciej niż we Francji czy Niemczech.

"Nie można zaprzeczyć, że Włochy dziś są lepszym miejscem niż w grudniu 2020 roku. I dlatego są naszym państwem roku" - konkluduje "The Economist".

Tygodnik przypomina jednak, że problemem Włoch długo były złe rządy i wielokrotnie krytykował je za "wybieranie przywódców, takich jak Sylvio Berlusconi".

"The Economist" wyróżnia też inne kraje za sukcesy, które odniosły w 2021 roku - Samoa za to, że sądy obaliły partię rządzącą od 33 lat i premiera, który utrzymywał, że został wybrany przez Boga; Mołdawię, która "długo była zlewem, w którym prano rosyjskie pieniądze" za to, że wybrała walczącą z korupcją prezydent Maię Sandu; Zambię za odbudowę demokracji po prezydenckich wyborach wygranych przez Hakaindę Hichilemę; Litwę za to, że miała odwagę przeciwstawić się naciskom Chin w sprawie utrzymywania przez Wilno kontaktów z Tajwanem i dała bezpieczne schronienie białoruskim dysydentom, a ponadto za to, że humanitarnie postępowała wobec migrantów, których białoruskie służby spychały na litewską granicę.