Uszkodzenie podmorskiego kabla światłowodowego spowodowało poważne zakłócenia w sieci komórkowej i internecie w graniczącym z Rosją regionie Finnmark w Norwegii. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia. Na razie służby zastrzegają, że nie ma powodów, by uważać, że awaria jest wynikiem celowego działania.

REKLAMA

  • Doszło do przerwania podmorskiego światłowodu, co spowodowało poważne problemy z łącznością w regionie Finnmark w Norwegii.
  • Operator GlobalConnect zlokalizował miejsce awarii i wysłał statek kablowy z ekipą naprawczą, która planuje przywrócić łączność do wtorku
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

O przerwaniu światłowodu poinformował w niedzielę operator GlobalConnect. Doszło do niego w sobotę rano, a awaria objęła zachodnią część regionu Finnmark.

Część mieszkańców nie może wykonywać połączeń telefonicznych ani wysyłać SMS-ów. Przestały także działać terminale płatnicze i stacje ładowania pojazdów elektrycznych. Wyłączona jest część stacji bazowych.

Łączność alarmowa i system służb ratunkowych funkcjonują normalnie.

Policja sprawdza okoliczności awarii. Służby zastrzegają, że na razie nie ma powodów, by uważać, że przerwania światłowodu jest wynikiem celowego działania. Dotychczas nic nie wskazuje, by przerwanie kabla było wynikiem sabotażu - przekazał serwisowi iFinnmark oficer dyżurny policji Theodor Weberg-Ellingsen.

Operator GlobalConnect poinformował, że udało się ustalić miejsce, w którym podmorski kabel został przerwany, jednak przyczyna awarii pozostaje nieznana.

Do naprawy skierowano statek kablowy oraz wyspecjalizowaną załogę. Jeśli warunki pogodowe pozwolą, przywrócenie pełnej łączności planowane jest na wtorkowe popołudnie.