Tysiące martwych fok znaleziono w ostatnich tygodniach na plażach Zachodniego Wybrzeża w Republice Południowej Afryki. Na razie nie wiadomo, co było powodem śmierci zwierząt.

REKLAMA

W ostatnich tygodniach na wielu plażach Zachodniego Wybrzeża w RPA znajdowano martwe foki. Dokładna liczba padłych zwierząt nie jest znana, ale naukowcy alarmują, że mogą to być nawet tysiące.

Eksperci z kilkunastu instytucji próbują rozwiązać zagadkę masowego padania fok. Za najbardziej prawdopodobną uważają tezę, że zwierzęta zdychają z powodu braku jedzenia - a to wynika z nadmiernej eksploatacji łowisk, która w tym rejonie trwa od lat.

W ostatnich latach populacja fok w tym regionie wzrosła. To oznacza większe zapotrzebowanie na pokarm. Tego zaś jest coraz mniej.

Odkąd pracuję, nie widziałam tylu zagłodzonych zwierząt - opowiada Kim Krynauw z organizacji ratującej foki. Wyniki ich autopsji wskazywały na bardzo cienką tkankę tłuszczową - dodała.

Część ze zwierząt mogła też zaplątać się w żyłki rybackie.

Niektórzy naukowcy sugerowali nawet, że powodem śmierci fok mogła być ptasia grypa, ale na razie nie ma żadnego potwierdzenia tej tezy.