Donald Trump znów ostrzega Iran. "Jeśli nie uda nam się zawrzeć porozumienia z Iranem, będzie to bardzo zły dzień dla tego kraju i dla jego mieszkańców" - stwierdził prezydent USA. Ocenił, że "wszystko, co napisano o potencjalnej wojnie z Iranem, zostało celowo napisane niepoprawnie".
- Donald Trump ostrzega Iran: brak porozumienia oznacza "bardzo zły dzień" dla tego kraju i jego mieszkańców.
- Rozmowy o programie jądrowym Iranu prowadzone są w Genewie - wysłannicy Trumpa mają się tam udać w czwartek.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.
W poniedziałek portal Axios podał, że najwyższy rangą wojskowy USA, gen. Dan Caine podczas wewnętrznych rozmów w Białym Domu ostrzegał, że jeśli Donald Trump zdecyduje się na uderzenie, może powstać ryzyko wplątania USA w długi konflikt na Bliskim Wschodzie oraz poniesienia strat. Gen. Caine, jak podkreśla Axios, był zdecydowanym zwolennikiem operacji USA w Wenezueli. Sam Trump ma skłaniać się ku użyciu siły, lecz według Axiosa opinia Caine'a może mieć dla niego znaczenie.
Trump napisał w swoim serwisie Truth Social, że doniesienia w mediach na temat tego, że Caine jest przeciwny wojnie USA z Iranem, to fake news.
"Generał Caine, jak my wszyscy, wolałby uniknąć wojny, ale jeśli zapadnie decyzja o konfrontacji z Iranem na poziomie wojskowym, jego zdaniem będzie to łatwe zwycięstwo" - przekazał Trump.
Jak dodał, gen. Caine zna dobrze Iran i dowodził operacją Midnight Hammer, w ramach której w minionym roku amerykańskie siły zaatakowały irańskie obiekty nuklearne.
"Nie wspomniał nic o niepodejmowaniu działań przeciwko Iranowi, ani nawet o fałszywych, ograniczonych atakach, o których czytałem. Wie tylko jedno: jak WYGRAĆ i jeśli otrzyma taki rozkaz, stanie na czele" - kontynuował prezydent USA.
Ocenił, że "wszystko, co napisano o potencjalnej wojnie z Iranem, zostało celowo napisane niepoprawnie".
"To ja podejmuję decyzję, wolałbym zawrzeć umowę, niż jej nie zawierać, ale jeśli jej nie zawrzemy, będzie to bardzo zły dzień dla tego kraju, i, niestety, dla jego mieszkańców, ponieważ są wspaniali i cudowni, a coś takiego nigdy nie powinno im się przytrafić" - ostrzegł.
Jak podała w poniedziałek agencja Bloomberga, wysłannicy prezydenta USA Steve Witkoff i Jared Kushner zamierzają udać się w czwartek do Genewy na rozmowy dotyczące programu jądrowego Iranu.
Po pierwszej rundzie rozmów w Genewie w ubiegłym tygodniu Biały Dom ocenił, że choć przyniosły one niewielkie postępy, to między stronami nadal istnieją duże różnice. Jedną z nich ma być żądanie USA, by Iran całkowicie zrezygnował ze wzbogacania uranu, przed czym Teheran dotąd się opierał.
Do rozmów dochodzi na tle groźby amerykańskiej interwencji wojskowej i zgromadzenia na Bliskim Wschodzie największych sił zbrojnych USA od czasu wojny w Iraku. Trump zapowiedział w ubiegłym tygodniu, że podejmie decyzję w sprawie ewentualnego użycia siły w ciągu 10-15 dni. W poniedziałek Departament Stanu zdecydował o częściowej ewakuacji personelu ambasady w Libanie. W piątek sekretarz stanu Marco Rubio ma natomiast odwiedzić Izrael.