Polski kierowca ciężarówki, która zderzyła się z pociągiem TGV w północnej Francji, usłyszał zarzut zabójstwa w ruchu drogowym. W wyniku katastrofy zginął maszynista, a kilkanaście osób zostało rannych. Do wypadku doszło na przejeździe kolejowym między Bethune a Lens.
- Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Do dramatycznego zdarzenia doszło we wtorek rano, gdy pociąg dużych prędkości TGV relacji Dunkierka-Paryż, przewożący 246 pasażerów, uderzył w ciężarówkę na przejeździe kolejowym. Pociąg poruszał się z prędkością około 130-140 km/h. W wyniku kolizji śmierć poniósł 56-letni maszynista, a 16 osób odniosło niegroźne obrażenia.
Prezes Narodowego Towarzystwa Kolei Francuskich (SNCF) Jean Castex oświadczył we wtorek, że ruch kolejowy na tej linii będzie całkowicie wstrzymany przez co najmniej tydzień.
30-letni polski kierowca, mieszkający na stałe we Francji, został zatrzymany przez policję i postawiono mu zarzut zabójstwa w ruchu drogowym w wyniku nieumyślnego spowodowania wypadku. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie katastrofy, a mężczyzna został objęty nadzorem sądowym. W organizmie kierowcy nie wykryto alkoholu ani narkotyków.
Zgodnie z francuskim prawem przy zabójstwie w ruchu drogowym w wyniku nieumyślnego spowodowania wypadku z jedną okolicznością obciążającą sprawcy grozi do siedmiu lat więzienia oraz 100 tys. euro grzywny. Jak pisze AFP, w organizmie polskiego kierowcy nie wykryto alkoholu ani narkotyków.
Ciężarówka przewoziła do Francji "mobilny most wojskowy", który był wykorzystywany podczas ćwiczeń wojskowych w Belgii - poinformowała armia francuska. Prokuratura dodała, że kierowca jest cywilem.