Chińska motoryzacja nie przestaje zaskakiwać. Firma Seres, producent samochodów elektrycznych z siedzibą w Chongqing, właśnie zdobyła patent na wyjątkowe rozwiązanie - toaletę samochodową, która wysuwa się spod fotela pasażera po naciśnięciu przycisku lub wydaniu odpowiedniej komendy głosowej - informuje BBC.
- Po więcej ciekawych treści wejdź na stronę główną RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Nowatorski system ma być odpowiedzią na potrzeby kierowców i pasażerów, którzy spędzają długie godziny w trasie, podróżują na kemping lub po prostu chcą mieć większy komfort podczas jazdy. Jak czytamy w dokumentacji patentowej, urządzenie ma "zaspokoić potrzeby toaletowe użytkowników podczas długich podróży, na kempingu lub podczas przebywania w samochodzie".
Toaleta została wyposażona w wentylator oraz specjalną rurę, która odprowadza nieprzyjemne zapachy na zewnątrz pojazdu. Nieczystości trafiają do dedykowanego zbiornika, który należy opróżniać ręcznie. Dodatkowo system posiada element grzewczy, który odparowuje mocz i suszy odchody, co ma zapewnić higienę i wygodę użytkowania.
Wbudowane toalety w samochodach osobowych to prawdziwa rzadkość. BBC przypomina jednak, że podobne rozwiązania pojawiły się już w latach 50. XX wieku w specjalnej wersji Rolls-Royce’a, choć nie przyjęły się na szeroką skalę.
Chiński rynek samochodów elektrycznych to obecnie pole zaciętej walki o klienta. Producenci prześcigają się w oferowaniu coraz bardziej nietypowych udogodnień - od foteli z masażem, przez mini lodówki, systemy karaoke, aż po pokładowe drony. Toaleta sterowana głosem może być kolejnym krokiem w tej technologicznej rywalizacji.
Na razie nie wiadomo, w których modelach Seres zamierza zainstalować swój najnowszy wynalazek.