Adam Borejko, znany z zamiłowania do ekstremalnych wypraw, nie żyje. Jego ciało odnaleziono w hotelu w miejscowości Chandyga na rosyjskim Dalekim Wschodzie. Podróżnik realizował ambitny plan dotarcia do Ojmiakonu - najzimniejszej zamieszkanej miejscowości na świecie.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Informację o śmierci Adama Borejki przekazała Służba Ratownicza Republiki Sacha (Jakucji) za pośrednictwem komunikatora Telegram.
Polski podróżnik przebywał w miejscowości Chandyga, gdzie zatrzymał się w jednym z hoteli. To właśnie tam personel obiektu odnalazł jego ciało.
Według relacji świadków, na które powołują się lokalne media, Polak nie zgłaszał żadnych dolegliwości zdrowotnych, nie skarżył się na choroby ani odmrożenia. Okoliczności jego śmierci nie są na ten moment znane.
Celem wyprawy Adama Borejki była wioska Ojmiakon, uznawana za najzimniejsze na stałe zamieszkane miejsce na świecie. Trasa, którą planował pokonać z Jakucka do Ojmiakonu, liczyła 914 kilometrów i uchodzi za jedną z najtrudniejszych na Syberii.
Adam Borejko był doświadczonym podróżnikiem, rowerzystą i miłośnikiem ekstremalnych wypraw. Syberyjska ekspedycja miała być ostatnią z trzech wielkich podróży, które sobie zaplanował: po pokonaniu Sahary latem oraz Himalajów, przyszedł czas na Syberię zimą. Dwie pierwsze wyprawy zrealizował w latach 2023 i 2024.