W wieku 81 lat zmarł Robert Mueller, były dyrektor Federalnego Biura Śledczego USA (FBI). Na wieść o śmierci Muellera zareagował prezydent Donald Trump, który w serwisie Truth Social napisał: "Robert Mueller właśnie umarł. To dobrze, cieszę się, że nie żyje".
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Informację o śmierci Muellera podała stacja MS NOW, powołując się na dwa niezależne źródła. Były dyrektor FBI zmarł w piątek w wieku 81 lat, a przyczyna jego zgonu nie została ujawniona. Wiadomo jednak, że od lat zmagał się z chorobą Parkinsona.
Robert Mueller kierował FBI od 2001 do 2013 roku. Jako specjalny prokurator prowadził natomiast śledztwo dotyczące rosyjskiej ingerencji w kampanię wyborczą w USA w 2016 roku.
Dochodzenie trwało 22 miesiące i obejmowało dwa główne wątki: ingerencję Rosjan w wybory oraz kontakty ludzi z otoczenia Trumpa z przedstawicielami Kremla. Równolegle badano, czy prezydent Trump nie próbował blokować działań wymiaru sprawiedliwości.
Śledztwo zakończyło się wydaniem 37 aktów oskarżenia i siedmiu przyznaniami się do winy. Nie znaleziono jednak dowodów na współpracę Trumpa lub jego otoczenia z Rosją. Raport nie stwierdził, że Trump popełnił przestępstwo, ale nie wykluczył też, że mógł utrudniać działania wymiaru sprawiedliwości.
Robert S. Mueller III był republikaninem, który służył w administracjach zarówno republikańskich, jak i demokratycznych prezydentów. Był weteranem piechoty morskiej i walczył w Wietnamie. Przed objęciem stanowiska szefa FBI pracował jako prokurator federalny. Śledztwo w sprawie tzw. Russiagate powierzono mu w maju 2017 roku, po tym, jak Trump niespodziewanie zwolnił ówczesnego dyrektora FBI Jamesa Comeya, który nadzorował postępowanie.
Trump wielokrotnie określał śledztwo jako "polowanie na czarownice" i "zdradę stanu".
Na wieść o śmierci Muellera zareagował prezydent Donald Trump, który w serwisie Truth Social napisał: "Robert Mueller właśnie umarł. To dobrze, cieszę się, że nie żyje. Nie będzie już mógł krzywdzić niewinnych ludzi!".