Narastający kryzys na amerykańskich lotniskach związany z paraliżem Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego wywołuje coraz ostrzejsze reakcje. Głos w sprawie zabrał prezydent USA Donald Trump, który postawił Kongresowi swoiste ultimatum.
- Donald Trump zagroził wysłaniem agentów ICE na lotniska, jeśli Kongres nie porozumie się w sprawie finansowania Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego.
- Kryzys powoduje chaos na lotniskach - część personelu nie pracuje, a pasażerowie stoją w długich kolejkach.
- Elon Musk zaoferował wypłatę wynagrodzeń pracownikom Administracji Bezpieczeństwa Transportu, którzy nie otrzymują pensji.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
W połowie lutego wygasło finansowanie amerykańskiego Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego (DHS), co oznacza formalny shutdown, czyli częściowy paraliż instytucji federalnej wynikający z braku uchwalonego budżetu. Dotyka on ok. 270 tys. osób, w tym 50 tys. pracowników Administracji Bezpieczeństwa Transportu (TSA), którzy pracują bez wynagrodzenia (otrzymają je dopiero po zakończeniu impasu).
Część personelu nie stawia się do pracy, a niektóre lotniska zamknęły punkty kontroli bezpieczeństwa. W efekcie pasażerowie muszą czekać w długich kolejkach. Najtrudniejsza sytuacja panuje w Houston, Atlancie, Filadelfii i Nowym Orleanie.
Dyrektorzy amerykańskich linii lotniczych zaapelowali w liście do Kongresu o pilne działania w celu uzgodnienia sposobu dalszego finansowania DHS. Wcześniej demokraci odmówili zgody na wydzielenie środków dla DHS bez przeprowadzenia zmian w jego funkcjonowaniu. Swoje żądania przedstawili po zastrzeleniu przez funkcjonariuszy federalnych służb imigracyjnych w Minneapolis amerykańskich obywateli - Alexa Prettiego i Renee Good. DHS nadzoruje m.in. służby imigracyjne (ICE), Urząd Celny i Ochrony Granic (CBP), TSA i Federalną Agencję Zarządzania Kryzysowego (FEMA).
W sobotę na shutdown Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego zareagował Donald Trump, który ostrzegł, że jeśli Kongres nie osiągnie porozumienia w sprawie DHS, na amerykańskich lotniskach pojawią się agenci ICE.
"Jeśli skrajnie lewicowi demokraci nie podpiszą natychmiast porozumienia pozwalającego na to, by nasz kraj, a zwłaszcza nasze lotniska, były znów WOLNE i BEZPIECZNE, przeniosę naszych wspaniałych i patriotycznych agentów ICE na lotniska, gdzie zajmą się bezpieczeństwem, jak nikt jeszcze nigdy nie widział. (...) Będą natychmiast aresztować wszystkich nielegalnych imigrantów, którzy przybyli do naszego kraju, kładąc szczególny nacisk na tych z Somalii, którzy całkowicie zniszczyli, za zgodą skorumpowanego gubernatora, prokuratora generalnego i kongresmenki Ilhan Omar, niegdyś wspaniały stan Minnesota. Nie mogę się doczekać, aż zobaczę ICE w akcji na naszych lotniskach" - napisał amerykański prezydent na platformie społecznościowej Truth Social.
Wcześniej tego samego dnia Elon Musk, najbogatszy człowiek świata, zaproponował, że wypłaci wynagrodzenia pracownikom Administracji Bezpieczeństwa Transportu, którzy nie otrzymują pensji z powodu częściowego shutdownu.
"Chciałbym zaoferować wypłacenie wynagrodzeń personelowi TSA podczas obecnego impasu dotyczącego finansowania, który negatywnie wpływa na życie tak wielu Amerykanów na lotniskach w całym kraju" - napisał na platformie X. Fox News zauważa jednak, że nie wiadomo, jak miałoby wyglądać to rozwiązanie w praktyce ani czy byłoby prawnie możliwe, by osoba prywatna finansowała pracowników federalnych.