​Donald Trump opublikował w swojej sieci społecznościowej nagranie, w którym Barack i Michelle Obama zostali przedstawieni jako małpy. Wideo wywołało burzę wśród polityków i mediów. Rzeczniczka Białego Domu broni prezydenta, twierdząc, że to tylko mem, a reakcje są przesadzone.

REKLAMA

  • Donald Trump zamieścił w sieci społecznościowej Truth Social nagranie, w którym Barack i Michelle Obama zostali przedstawieni jako małpy.
  • Wideo zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję i nawiązuje do teorii spiskowej dotyczącej wyborów w 2020 roku.
  • Fragment z Obamami pochodzi z karykatury "Króla Lwa", wcześniej opublikowanej przez konto związane z ruchem MAGA.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W czwartek wieczorem Donald Trump udostępnił na Truth Social nagranie, które wzbudziło ogromne emocje w amerykańskiej opinii publicznej. Wideo, wygenerowane przez sztuczną inteligencję, pod koniec, przez sekundę przedstawia Baracka i Michelle Obamę jako małpy. Całość nawiązuje do teorii spiskowej dotyczącej wyborów prezydenckich z 2020 roku.

BREAKING: Trump just posted a video on Truth Social that includes a racist image of Barack and Michelle Obama as monkeys.Theres no bottom pic.twitter.com/zPEGa94dYO

RpsAgainstTrumpFebruary 6, 2026

Karykatura "Króla Lwa" i politycy jako zwierzęta

Jak podaje portal Axios, fragment z Obamami pochodzi z wcześniejszego wideo będącego karykaturą "Króla Lwa", które zostało opublikowane jesienią przez konto związane z ruchem MAGA. W nagraniu pojawiają się również inni politycy Partii Demokratycznej, przedstawieni jako różne zwierzęta.

Publikacja nagrania spotkała się z natychmiastową krytyką ze strony polityków i mediów. Czarnoskóry senator republikanów Tim Scott określił wideo jako "najbardziej rasistowską rzecz pochodzącą z Białego Domu" i zaapelował o jego usunięcie. Biuro gubernatora Kalifornii Gavina Newsoma nazwało zachowanie prezydenta "obrzydliwym" i wezwało republikanów do potępienia incydentu.

Biały Dom odpowiada: "Fałszywe oburzenie"

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt odniosła się do kontrowersji, twierdząc, że reakcje są przesadzone. Podkreśliła, że nagranie to internetowy mem, w którym prezydent Trump został przedstawiony jako król dżungli, a demokraci jako postacie z "Króla Lwa". Zaapelowała również o skupienie się na sprawach ważnych dla amerykańskiej opinii publicznej.

Później przedstawiciel Białego Domu przekazał mediom, że wpis z nagraniem, który "omyłkowo opublikował członek personelu", został już usunięty z konta Trumpa.