Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w poniedziałkowe popołudnie w centrum Lipska. Samochód osobowy wjechał w tłum przechodniów, powodując śmierć dwóch osób. Ponad 20 osób zostało rannych.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Do tragicznego zdarzenia doszło w centrum Lipska, we wschodnich Niemczech. Jak informuje lokalny nadawca MDR, powołując się na policyjne źródła, samochód osobowy wjechał w grupę ludzi znajdujących się w strefie pieszej. Zginęły dwie osoby, a ponad 20 zostało rannych.
Policja nie podała szczegółów dotyczących obrażeń poszkodowanych, jednak rzecznik burmistrza miasta przekazał, że dwie osoby są w stanie krytycznym.
#BREAKING:Several people were injured after a car driver plowed into a crowd in the German city of Leipzig. pic.twitter.com/4c5Ub6AC6j
MOSCOW_ENMay 4, 2026
Osobowy Volkswagen Tigo zjechał z Augustusplatz w strefę ruchu pieszego na Grimmaische Strase - to ścisłe centrum Lipska. Według świadków poruszał się z dużą prędkością, taranując przechodniów. Następnie uciekł.
Niemiecka policja poinformowała później na platformie X, że kierowca został zatrzymany. Z doniesień lokalnych mediów wynika, że podczas zatrzymania mężczyzna miał wykazywać oznaki niestabilności psychicznej.
Nadawca MDR poinformował, powołując się na świadków, że samochód wjechał w grupę ludzi z prędkością od 70 do 80 km/h.
Policja w Lipsku potwierdziła w rozmowie z agencją Reuters, że doszło do wypadku z udziałem samochodu, jednak na razie nie ujawnia szczegółów dotyczących przyczyn zdarzenia ani tożsamości sprawcy. Teren wokół miejsca wypadku został odgrodzony.
Nie znamy motywu. Nie wiemy nic o sprawcy - powiedział burmistrz miasta Burkhard Jung.
Na miejscu pracują służby ratunkowe i policyjne. Na razie nie ma komunikatów dotyczących charakteru tego zdarzenia, choć cześć niemieckich mediów mówi o możliwym ataku terrorystycznym.