Policja poszukuje Pawła Kozaneckiego - prawnika prawomocnie skazanego za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie kobiety. Mężczyzna nie stawił się do łódzkiego więzienia, w którym ma odbywać karę.

REKLAMA

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

List gończy za 46-latkiem wydał Sąd Okręgowy w Olsztynie - pisze TVN24. Szukają go natomiast policjanci z Łodzi.

Mundurowi na razie ustalają, dlaczego mężczyzna nie stawił się w więzieniu. Jak usłyszał dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada, pojawiają się też w miejscach, w których poszukiwany mógłby przebywać i wypytują jego krewnych i znajomych, gdzie może się znajdować.

Jeśli służby uznają, że Kozanecki się ukrywa, poszukiwania mogą przejść w bardziej zaawansowaną fazę - dowiedział się nasz dziennikarz.

Tragiczny wypadek pod Olsztynem

Paweł Kozanecki został prawomocnie skazany na półtora roku więzienia za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie kobiety. Po wszystkim mówił, że "była to konfrontacja bezpiecznego auta z trumną na kołach".

Adwokat radził, że lepiej jest uzbierać lub zapożyczyć się na lepszy samochód.

Do wspomnianego wypadku doszło w niedzielę 26 września 2021 roku na drodze między Barczewem a Jezioranami pod Olsztynem. Mercedes kierowany przez prawnika zjechał na drugi pas jezdni i zderzył się czołowo z Audi 80.

Dwie jadące Audi kobiety w wieku 53 i 67 lat zginęły na miejscu. Kozanecki, który był trzeźwy, wracał z żoną i dzieckiem z wesela znanej influencerki Martyny Kaczmarek.

W śledztwie wyszło na jaw, że w organizmie adwokata wykryto śladowe ilości kokainy. Były one zbyt małe, by prokuratura sformułowała zarzut prowadzenia auta pod wpływem narkotyków. Kozanecki pytany w wywiadzie telewizyjnym o obecność narkotyku w organizmie powiedział: "świadomie kokainy nie spożywałem nigdy".