Armia białoruska kupiła od Rosji system rakietowy średniego zasięgu Oresznik, który może przenosić zarówno ładunki konwencjonalne, jak i jądrowe – przekazała agencja Reutera, powołując się na komunikat przywódcy Białorusi Alaksandra Łukaszenki.

REKLAMA

Łukaszenka dziękuje Putinowi. Oresznik w rękach Białorusi

Dziękuję Władimirowi Putinowi za jego pomoc. Poprosiłem go – on to zrobił. I zapłaciliśmy za to (zakup systemu Oresznik – przyp. red.) pieniądze – powiedział Alaksandr Łukaszenka podczas rozmowy z dziennikarzami. Białoruski przywódca oznajmił, że nie uznaje przy tym za "uzasadnione cele" jakichkolwiek ukraińskich baterii (artylerii – przy. red.) pod Kijowem.

Oświadczenie białoruskiego przywódcy to reakcja na wypowiedź prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który w lutym powiedział w wywiadzie dla białoruskiego opozycyjnego portalu Zerkało, że systemy Oresznik na Białorusi powinny być uznane przez NATO za "uzasadnione cele".

Jeśli nie chcecie, żeby uderzył Oresznik, nie pchajcie się do nas - z Ukrainy, Polski, Litwy czy Łotwy – powiedział Łukaszenka. Przekonywał przy tym, że Białoruś nie zagraża żadnemu krajowi czy organizacji międzynarodowej.

Oresznik, czyli straszak Putina. Co o nim o wiadomo?

System rakietowy średniego zasięgu Oresznik został opracowany przez Rosję jako modyfikacja systemu RS-26 Rubież. Jego zasięg to prawdopodobnie około 5 tys. km. Został dwa razy użyty przeciwko Ukrainie – w listopadzie 2024 r. i styczniu 2026 r. Białoruś zadeklarowała rozmieszczenie systemu tego typu na swoim terytorium w grudniu 2025 r. Większość ekspertów w krajach zachodnich ocenia, że zarówno zastosowanie Oresznika przez Rosję podczas wojny z Ukrainą, jak też ewentualne rozmieszczenie tego uzbrojenia na Białorusi, to działania, które mają charakter głównie propagandowy i służą wywieraniu presji psychologicznej na państwa NATO.

Władimir Putin chwalił się, że Oresznik jest niemożliwy do przechwycenia ze względu na prędkość, która rzekomo dziesięciokrotnie przekracza prędkość dźwięku, a jego siła rażenia jest porównywalna z siłą rażenia broni jądrowej, nawet z konwencjonalną głowicą. Na Zachodzie wyrażono sceptycyzm co do możliwości Oresznika. Jeden z przedstawicieli Stanów Zjednoczonych stwierdził w grudniu 2024 r., że Oresznik nie jest postrzegany jako przełomowy na polu bitwy.