​Nowa umowa handlowa coraz bliżej. Unia Europejska i Australia ogłosiły postęp po rozmowach unijnych komisarzy z australijskim ministrem do spraw handlu Don Farrellem. Negocjacje wchodzą w decydująca fazę po tym, jak wznowiono je po formalnym zawieszaniu w październiku 2023 r. Najtrudniejszym punktem jest rolnictwo, a zwłaszcza eksport australijskiej wołowiny.

REKLAMA

  • Po więcej informacji z kraju i ze świata zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

Polska chciałaby, aby w tej umowie były wzmocnione klauzule bezpieczeństwa, chroniące rolników przed nadmiernym importem towarów wrażliwych - przynajmniej takie jak w umowie z Mercosurem. Chce też specjalnego funduszu dla rekompensowania ewentualnych strat.

Z informacji dziennikarki RMF FM Katarzyny Szymańskiej-Borginon wynika, że na razie te postulaty nie są uwzględnione. Australia należy do poważnych światowych eksporterów produktów wrażliwych z punktu widzenia Polski, takich jak wołowina, cukier, zboże.

Ewentualne korzyści z umowy dla europejskich, w tym polskich, eksporterów mogłyby polegać na zredukowaniu barier pozataryfowych (weterynaryjnych i fitosanitarnych) w dostępie do tego rynku - przekazała RMF FM Iwona Pacholska, rzeczniczka Ministerstwa Rolnictwa.

Postulaty MRiRW

Najważniejszym postulatem resortu rolnictwa w tym zakresie jest "uznanie przez stronę australijską zasady regionalizacji w odniesieniu do afrykańskiego pomoru świń (ASF) zgodnej ze standardami Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt (WOAH) w imporcie mięsa wieprzowego z Polski".

O co chodzi? Obecnie Australia blokuje import świeżej i mrożonej wieprzowiny z całej Polski, bez względu na to, że są to regiony wolne od ASF. Oznacza to, że nawet jeśli mięso pochodzi z województwa, w którym nigdy nie odnotowano ASF, dla australijskich służb jest ono tak samo ryzykowne, jak produkt z samego serca ogniska choroby.

Ponadto Polska domaga się, aby Australia akceptowała wzory świadectw zdrowia uzgodnione na poziomie całej Unii Europejskiej. Pozwoliłoby to polskim firmom uniknąć konieczności każdorazowego negocjowania warunków weterynaryjnych dla każdej partii towaru z osobna. Chodzi o "uzgodnienie weterynaryjnych świadectw zdrowia dla gotowanych i peklowanych produktów mięsnych wieprzowych, karmy dla zwierząt domowych i jaj i produktów jajecznych" - przekazała rzeczniczka.