Pracownicy ośrodka narciarskiego Val Cenis w Sabaudii (południowo-wschodnia Francja) przeżyli szok, gdy po przyjeździe gondoli na górną stację odkryli ciało 53-letniego turysty. Mężczyzna, który podróżował sam, najprawdopodobniej doznał nagłego zatrzymania krążenia podczas wjazdu na szczyt.

REKLAMA

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Do tragicznego zdarzenia doszło 6 stycznia w popularnym francuskim ośrodku narciarskim Val Cenis. Pracownik obsługujący gondolę zauważył, że jeden z wagoników przyjechał na szczyt z pasażerem bez oznak życia. Na miejsce natychmiast wezwano ratowników narciarskich, którzy podjęli próbę reanimacji z użyciem defibrylatora.

Pomimo szybkiej reakcji służb ratunkowych i przybycia policji, życia 53-letniego mężczyzny nie udało się uratować. Zgon został stwierdzony na miejscu. Według wstępnych ustaleń, przyczyną śmierci było nagłe zatrzymanie krążenia.

Tego samego dnia - jak informuje "Daily Mail" - w innym ośrodku w Sabaudii - Les Menuires - doszło do kolejnego śmiertelnego wypadku.

Hiszpański narciarz został znaleziony nieprzytomny przy skałach poza wyznaczoną trasą.

W ostatnich tygodniach w regionie alpejskim doszło także do innych groźnych incydentów, m.in. wypadku kolejki linowej we Włoszech, gdzie sześć osób zostało rannych, a około stu utknęło w wagonikach. Po incydencie zamknięto okoliczne stoki narciarskie, a wyciąg narciarski został zatrzymany.

Uwięzione osoby zostały ewakuowane przez Narodowy Korpus Ratownictwa Alpejskiego za pomocą dwóch śmigłowców.