W niedzielę dokonano eutanazji 600-kilogramowej samicy arktycznego morsa - poinformowała Norweska Dyrekcja ds. Rybołówstwa. Zwierzę, nazwane Freya, od kilku tygodni przebywało w okolicach Oslo, budząc zainteresowanie gapiów.

REKLAMA

Decyzja o uśmierceniu morsa została podjęta po ogólnej ocenie, że życie i zdrowie ludzi może być zagrożone - podkreślił w komunikacie szef Norweskiej Dyrekcji ds. Rybołówstwa Frank Bakke-Jensen.

Jak dodał, "nie było możliwe przeniesienie tak dużego i dzikiego zwierzęcia w inne miejsce". Nie wiadomo, czy taka operacja zakończyłaby się sukcesem - zauważył Bakke-Jensen.

Uśmiercenie morsa skrytykowali przedstawiciele Partii Zielonych, którzy zapowiedzieli wezwanie w parlamencie do złożenia wyjaśnień ministra odpowiedzialnego za rybołówstwo.

Abbattuto il tricheco Freya, star del fiordo di Oslo. Le autorit norvegesi: "Rappresentava un pericolo per il pubblico" #ANSA https://t.co/8NvPq2SiNl pic.twitter.com/vsDbfyIeyd

Agenzia_AnsaAugust 14, 2022

Wcześniej norweskie władze bezskutecznie apelowały do ludzi o niezbliżanie się do morsa. Wylegujące się zwierzę budziło jednak ogromne zainteresowanie gapiów. Zaobserwowano przypadki, gdy rodzice pozwalali dzieciom na kąpiel w pobliżu ssaka. Freya szybko stała się gwiazdą mediów społecznościowych.

Mors spowodował interwencję policji, gdy szukając miejsca do odpoczynku, podtopił kilka łodzi oraz zablokował pomost dla kajakarzy.

The Norwegian government has euthanized its celebrity walrus Freya after warning the public to stay away from her. https://t.co/V3YOBhfXSU

CNNAugust 14, 2022

Naukowcy przypuszczają, że Freya pochodziła z norweskiego archipelagu arktycznego Svalbard lub z Grenlandii. Zwierzę widywano wcześniej w Holandii, Danii oraz na zachodnim wybrzeżu Szwecji.