Po głośnym wyznaniu zdrady przez norweskiego biathlonistę Sturla Holma Lägreida podczas igrzysk olimpijskich jego była partnerka po raz pierwszy komentuje sprawę. "Trudno jest wybaczyć. Nawet po wyznaniu miłości przed całym światem" - pisze w oświadczeniu dla norweskiej gazety VG. I rzeczywiście słowa biathlonisty "zdradziłem największą miłość mojego życia" były cytowane przez media na całym świecie.
Sturla Holm Lägreid, norweski biathlonista, zdobył we wtorek brązowy medal na igrzyskach olimpijskich. Jednak to nie sportowy sukces, a jego szczere wyznanie zdrady stało się tematem numer jeden w mediach na całym świecie. W rozmowie na żywo z telewizją NRK sportowiec niespodziewanie otworzył się przed kamerami:
Sześć miesięcy temu spotkałem miłość mojego życia. Najpiękniejszą i najsympatyczniejszą osobę na świecie. Trzy miesiące temu popełniłem mój największy błąd i zdradziłem ją.
Jak sam później przyznał, jego publiczne wyznanie było próbą odzyskania ukochanej. O zdradzie powiedział jej tydzień wcześniej, co zakończyło ich związek.
Do tej pory była partnerka sportowca milczała. Teraz, w rozmowie z VG, zdecydowała się na pierwszy komentarz:
"Trudno jest wybaczyć. Nawet po wyznaniu miłości przed całym światem" - napisała w oświadczeniu.
Podkreśliła, że nie chciała znaleźć się w centrum uwagi i pragnie zachować anonimowość.
Sam Sturla Holm Lägreid, widząc skalę medialnego zamieszania, wydał oświadczenie za pośrednictwem norweskiego związku biathlonowego:
Głęboko żałuję, że poruszyłem tę osobistą historię w dniu, który był świętem norweskiego biathlonu. Dziś nie jestem sobą i nie myślę jasno. Przepraszam Johana-Olava, który zasługiwał na całą uwagę po zdobyciu złota. Przepraszam też moją byłą, która niechcący znalazła się w centrum uwagi mediów.
We wtorek 28-letni Norweg zdobył swój pierwszy indywidualny medal olimpijski. Cztery lata temu na igrzyskach w Pekinie miał już złoty w sztafecie.
W mistrzostwach świata wywalczył 14 medali, w tym siedem złotych, sześć srebrnych i brązowy.