W środowy poranek Korea Północna wystrzeliła ​pocisk balistyczny w kierunku swojego wschodniego wybrzeża. Wystrzelenie rakiety potwierdziły siły zbrojne Korei Południowej oraz ministerstwo obrony Japonii.

REKLAMA

Pocisk balistyczny został wystrzelony z regionu, w którym znajduje się stolica Korei Płn., Pjongjang, o godz. 12.03 (godz. 5.03 czasu polskiego) i przeleciał na wody u wschodniego wybrzeża Półwyspu Koreańskiego - przekazano w komunikacie armii Korei Płd. Dodano, że wojsko południowokoreańskie monitoruje sytuację pod kątem ewentualnych kolejnych wystrzałów.

Japońskie ministerstwo obrony potwierdziło wystrzelenie pocisku. Dodano, że była to prawdopodobnie rakieta balistyczna, która pokonała ok. 500 km, osiągając maksymalną wysokość ok. 800 km.

Korea Północna wywiera presję na USA

Według ekspertów niezwykle częste w tym roku próby północnokoreańskiego uzbrojenia wiążą się z chęcią rozwoju programów rakietowych oraz zamiarem wywarcia presji na USA, w związku z impasem w negocjacjach nuklearnych między Waszyngtonem a Pjongjangiem - zauważa agencja AP.

Pojawiają się również sygnały, że Korea Płn. przygotowuje się do testu broni jądrowej; byłaby to siódma próba takiej broni, ostatnia miała miejsce w 2017 r. - uzupełnia AP. Zaznacza, że zdaniem obserwatorów Pjongjang dąży do tego, by Waszyngton i Seul oficjalnie uznały Koreę Płn. za mocarstwo nuklearne i złagodziły nałożone na ten kraj międzynarodowe sankcje.

Pociski mogą dosięgnąć celów w USA?

W zeszłym tygodniu przywódca Korei Płd. Kim Dzong Un uczestniczył w defiladzie podczas której zaprezentowano m.in. międzykontynentalne pociski balistyczne, które teoretycznie mogą dosięgnąć celów w USA.

Podczas wygłoszonego przy tej okazji przemówienia zapowiedział dalszy, szybki rozwój północnokoreańskiego arsenału jądrowego oraz prewencyjne użycie tej broni w wypadku zagrożenia interesów narodowych.