Kryzys na Bliskim Wschodzie odbija się na europejskim lotnictwie. Skandynawska linia lotnicza SAS odwoła w kwietniu co najmniej tysiąc lotów. Powodem jest nagły wzrost cen paliwa lotniczego. Decyzja dotknie pasażerów w całej Skandynawii, a już kolejne linie lotnicze zapowiadają podwyżki cen biletów lotniczych.

REKLAMA

  • Konflikt na Bliskim Wschodzie doprowadził do gwałtownego wzrostu cen paliwa lotniczego.
  • Zamknięcie Cieśniny Ormuz powoduje niedobory paliwowe dla europejskich linii.
  • Ceny biletów lotniczych w Europie rosną, a dostępność połączeń maleje.
  • Eksperci przewidują utrzymanie wysokich cen biletów nawet po ewentualnym uspokojeniu sytuacji na Bliskim Wschodzie.

Ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie wpłynęły na światowe rynki energii. Zamknięcie Cieśniny Ormuz oraz ataki na instalacje naftowe w regionie sprawiły, że ceny ropy drastycznie wzrosły. Baryłka ropy Brent osiągnęła poziom około 100 dolarów, a cena tony paliwa lotniczego na rynkach europejskich podskoczyła z 830 do ponad 1600 dolarów w zaledwie dziesięć dni.

Jest to szok, który bezpośrednio uderza w branżę lotniczą - mówi Anko van der Werff, dyrektor generalny SAS.

SAS jako pierwsza europejska linia ogranicza siatkę połączeń

Scandinavian Airlines System (SAS), narodowy przewoźnik Danii, Szwecji i Norwegii, ogłosił, że jest zmuszony odwołać co najmniej tysiąc lotów w kwietniu.

Według oficjalnego komunikatu już w marcu odwołano kilkaset połączeń, głównie na trasach krajowych w Norwegii, a kolejne cięcia zaplanowano po Wielkanocy.

Mimo skali cięć SAS podkreśla, że przy około 800 operacjach dziennie, odwołane rejsy stanowią ograniczoną część działalności.

Norwegian zwiększa liczbę połączeń, by przejąć pasażerów

Kryzys u głównego konkurenta wykorzystuje norweska linia Norwegian. Przewoźnik zapowiedział dodanie 120 nowych lotów w okresie od 25 marca do 12 kwietnia, by przejąć pasażerów z odwołanych rejsów SAS. Szczególnie zwiększono liczbę połączeń do popularnych hiszpańskich destynacji, odpowiadając na wzmożony popyt w okresie Wielkanocy.

Droższe bilety i ograniczenia w podróżach

Wzrost cen paliwa lotniczego natychmiast przekłada się na ceny biletów. SAS był jedną z pierwszych linii, które wprowadziły podwyżki. Podobnie postępują Air France-KLM, Cathay Pacific, Air India czy Qantas.

Podwyżki cen biletów nie ominą pasażerów Ryanair. Mówił o tym w RMF FM na początku marca Michał Kaczmarzyk z Ryanair Group. To na pewno będzie widać w cenach biletów - zapowiadał, nawiązując do rozpoczynającego się w kwietniu sezonu letniego.

Eksperci przewidują, że ceny biletów pozostaną wysokie przez kilka miesięcy, nawet jeśli sytuacja na Bliskim Wschodzie się uspokoi.

Część przewoźników ogranicza lub całkowicie rezygnuje z lotów do regionu objętego konfliktem, a trasy omijające Bliski Wschód są dłuższe i kosztowniejsze. Dla podróżnych oznacza to wyższe wydatki i mniejszą dostępność połączeń.

Przyszłość lotnictwa w obliczu kryzysu energetycznego

Zamknięcie cieśniny Ormuz - kluczowego szlaku transportowego, przez który przepływa aż 20 proc. światowego zapotrzebowania na węglowodory - spowodowało niedobory paliwa lotniczego, zwłaszcza w Europie. Szacuje się, że Zatoka dostarcza około połowy paliwa używanego przez europejskie linie. Skutki odczuwają już pasażerowie, którzy muszą liczyć się z wyższymi cenami i ryzykiem odwołania lotu.