W budynku na terenie portu Bandar Abbas na południu Iranu nad Zatoką Perską doszło w sobotę do wybuchu - przekazały media państwowe. Co najmniej jedna osoba zginęła, a 14 zostało rannych. Kolejne cztery osoby zginęły w wybuchu gazu w mieście Ahwaz niedaleko granicy z Irakiem.
- W sobotę doszło do wybuchu w budynku na terenie portu Bandar Abbas na południu Iranu, nad Zatoką Perską.
- Eksplozja zniszczyła dwie kondygnacje ośmiopiętrowego budynku oraz kilka samochodów i sklepów.
- Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) zaprzeczył doniesieniom o śmierci dowódcy marynarki wojennej.
- Bądź na bieżąco. Więcej najnowszych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na RMF24.pl.
Śmierć poniosła czteroletnia dziewczynka, a 14 osób przewieziono do szpitali - podała agencja Mehr, powołując się na władze prowincji Hormozgan, której stolicą jest Bandar Abbas. Wybuch zniszczył dwie kondygnacje ośmiopiętrowego budynku, a także kilka samochodów i sklepów.
Według lokalnego komendanta straży pożarnej, eksplozja była spowodowana wyciekiem gazu. Pierwotną przyczyną wypadku (...) było nagromadzenie się gazu, który ulatniał się, powodując eksplozję - powiedział Mohammad Amin Liagat w telewizji państwowej.
Według agencji Tasnim doniesienia w mediach społecznościowych, jakoby jej celem był dowódca marynarki Gwardii Rewolucyjnej są "całkowicie fałszywe".
Port Bandar Abbas leży w cieśninie Ormuz, która jest kluczowym szlakiem transportu ropy.
Na razie nie ma żadnych bliższych informacji na temat wybuchu gazu w mieście Ahwaz - przekazał państwowy dziennik "Teheran Times".
Wiadomo, że w jego wyniku zginęły cztery osoby.
Jak podał Reuters, dwóch izraelskich urzędników poinformowało agencję nieoficjalnie, że Izrael nie był zamieszany w sobotnie eksplozje, do których doszło w okresie narastających napięć między Teheranem a Waszyngtonem w związku z represjami Iranu wobec ogólnokrajowych protestów oraz programem nuklearnym tego kraju.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump kilkakrotnie groził Iranowi atakiem i skierował do Zatoki Perskiej m.in. lotniskowiec USS Abraham Lincoln.
W sobotę prezydent Iranu Masud Pezeszkian oskarżył przywódców USA, Izraela i Europy o wykorzystywanie problemów gospodarczych Iranu, podżeganie do niepokojów i dostarczanie ludziom środków do "rozbicia narodu".