Michaił Chodorkowski - skazany na 14 lat kolonii karnej były właściciel Jukosu - wysłał list do brytyjskich władz. Prosi w nim, by na igrzyska olimpijskie w Londynie nie wpuszczać najważniejszych rosyjskich urzędników.

REKLAMA

Na liście Chodorkowskiego przesłanej zza krat jest 308 osób. To osoby zajmujące najwyższe stanowiska w państwie: m.in. spec od propagandy wicepremier Władimir Surkow, szef prokremlowskich młodzieżówek Wasilij Jakimienko, przewodniczący centralnej komisji wyborczej Władimir Czurow i prokurator generalny Jurij Czajka.

Co może zaskakiwać, na liście byłego szefa Jukosu nie ma prezydenta Putina. Chodorkowski uważa, że gdyby nie słuchał on swoich doradców, to mógłby wiele zrobić dla demokratyzacji Rosji.

Chodorkowski i jego partner biznesowy Płaton Lebiediew odbywają kary 13 lat więzienia za domniemane przestępstwa gospodarcze. Byli sądzeni w dwóch procesach. Na wolność dwaj biznesmeni mają wyjść w roku 2016, gdyż na poczet kary zaliczono im wcześniejszy wyrok. W pierwszym procesie, w 2005 roku, mężczyźni zostali skazani na osiem lat pozbawienia wolności za domniemane oszustwa podatkowe i uchylanie się od płacenia podatków.

Chodorkowski i Lebiediew konsekwentnie odpierali wszystkie wysunięte wobec nich zarzuty, uważając je za sfabrykowane i politycznie umotywowane.