Amerykańska Secret Service poinformowała w niedzielę, że jej agenci zastrzelili mężczyznę, który próbował wkroczyć na teren posiadłości Mar-a-Lago należącej do Donalda Trumpa. Prezydent USA przebywał wówczas w Waszyngtonie.

REKLAMA

  • Mężczyzna próbował wejść na teren posiadłości Donalda Trumpa na Florydzie. Miał strzelbę i kanister z benzyną.
  • Agenci Secret zastrzelili go.
  • Prezydent Trump i jego żona w tym czasie byli w Waszyngtonie.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Mężczyzna, około 20-letni, został zastrzelony przez agentów Secret Service w nocy z soboty na niedzielę (21/22 lutego).

Ze strzelbą i kanistrem

Jak informuje agencja Reutera, próbował on bezprawnie dostać się na teren chronionego ośrodka Mar-a-Lago w West Palm Beach na Florydzie, należącego do prezydenta Donalda Trumpa. Mężczyzna był uzbrojony. Według policji, miał ze sobą strzelbę i kanister z benzyną.

Przedarł się przez ogrodzenie w rejonie północnej bramie rezydencji.

Dwaj agenci Secret Service i zastępca szeryfa hrabstwa Palm Beach nakazali mu odłożyć te dwa przedmioty (strzelbę i kanister - przyp. red.) - powiedział szeryf hrabstwa Palm Beach Ric Bradshaw na konferencji prasowej w niedzielny poranek. Mężczyzna odłożył kanister, ale strzelbę uniósł do pozycji strzeleckiej. Co skłoniło funkcjonariuszy do otwarcia ognia - powiedział Bradshaw.

Mężczyzna został uznany za zmarłego na miejscu zdarzenia. Żaden z funkcjonariuszy nie odniósł obrażeń.

Prezydenta ani jego żony nie było wówczas w rezydencji w Mar-a-Lago. Przebywali w Waszyngtonie.

Wiadomo, że zastrzelony mężczyzna to mieszkaniec Karoliny Północnej. Kilka dni temu rodzina zgłosiła jego zaginięcie. Śledczy uważają, że opuścił Karolinę Północną i udał się na południe, po drodze zaopatrując się w broń.

Według osoby zaznajomionej ze sprawą, anonimowego rozmówcy AP, mężczyzna został zidentyfikowany przez śledczych jako 21-letni Austin Tucker Martin.

Funkcjonariusze nie ujawnili żadnych informacji na temat motywu działania intruza. FBI przejęło śledztwo.

Sekretarz skarbu Scott Bessent powiedział, że rozmawiał z Trumpem po incydencie. Bessent podziękował Secret Service za ochronę prezydenta i jego rodziny. Nie wiemy, czy ta osoba była mózgiem operacji, czy też była niezrównoważona psychicznie - powiedział Bessent w programie Fox News "Sunday Morning Futures with Maria Bartiromo".

Próby zamachu na Donalda Trumpa

Donald Trump był już celem zamachu podczas wiecu wyborczego w Butler w Pensylwanii 13 lipca 2024 roku. 15 września 2024 roku mężczyzna z karabinem został schwytany, gdy czekał w pobliżu pola golfowego Trumpa w West Palm Beach, podczas gdy prezydent grał w golfa. Na początku tego miesiąca został skazany na dożywocie - przypomniała AP.