W południowej części niemieckiego Coesfeld, doszło do spektakularnego załamania się fragmentu drogi. Około 80 metrów Bruchstraße – nomen omen, bo nazwa ulicy oznacza „pękniętą ulicę” – dosłownie zniknęło pod ziemią, wpadając do sąsiadującej z nią kopalni kwarcu. Na miejscu od razu pojawiły się służby ratunkowe.
- Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Wszystko rozegrało się w mgnieniu oka. Najpierw osunęła się skarpa, potem droga dojazdowa do zakładów wydobywczych Quarzwerk Baums, aż w końcu cała główna arteria prowadząca przez rejon runęła w przepaść. Na szczęście, jak podkreślają świadkowie, nikt nie odniósł obrażeń. To prawdziwy cud, bo jeszcze chwilę wcześniej po tej trasie poruszały się samochody i rowerzyści.
Schok in Duitsland NRW: "Een ongeveer 80 meter lang stuk weg in Coesfeld is ingestort en in een nabije kwartszandgroeve gegleden. De schok is groot, maar gelukkig merkten automobilisten verdachte bewegingen op en voorkwamen ze waarschijnlijk erger. pic.twitter.com/2jsfuBKOK0
banditolegalFebruary 7, 2026
Jestem szczęśliwa, że nikomu nic się nie stało. Przez siedem lat codziennie tędy jeździłam i nigdy nie pomyślałam, że to miejsce może być niebezpieczne. To była piękna trasa, blisko jeziora, z widokiem na piaszczyste brzegi. Zawsze miałam nadzieję, że kiedyś powstanie tu kąpielisko - mówi Andrea Otten, mieszkanka Coesfeld w rozmowie z niemieckim "Bildem".
Choć teren został natychmiast odgrodzony, a na miejscu pojawiły się patrole ochrony pilnujące, by nikt nie zbliżał się do krawędzi przepaści, ciekawskich nie brakuje. Władze powiatu Coesfeld zapewniają, że bezpieczeństwo jest priorytetem. Trwa szczegółowa kontrola nośności terenu wokół miejsca katastrofy. Wszystkie służby pracują nad ustaleniem przyczyn osunięcia i wdrożeniem niezbędnych zabezpieczeń - informuje rzecznik powiatu.
Według wstępnych ustaleń, do katastrofy mogły przyczynić się prowadzone wcześniej prace przy skarpie. Jednak na ostateczne wnioski trzeba poczekać - sprawą zajmują się już eksperci zewnętrzni i biegli, a także przedstawiciele władz regionalnych.
Zakład Quarzwerk Baums od trzech dekad wydobywa w tym miejscu piasek kwarcytowy. Złoże odkryto przypadkiem, podczas poszukiwań materiału do budowy autostrady A31. Wydobycie prowadzone jest metodą mokrą, nawet z głębokości 30 metrów. W efekcie powstał ogromny, wypełniony wodą dół, który dziś stał się epicentrum lokalnej katastrofy.
Co dokładnie spowodowało osunięcie się skarpy i zawalenie drogi, będzie przedmiotem szczegółowych badań w najbliższych dniach. Sprawę analizują zarówno nasze służby, jak i niezależni eksperci - przekazała rzeczniczka Quarzwerk Baums.
Na razie nie ma mowy o szybkim przywróceniu ruchu na tej trasie. Droga została zamknięta w obu kierunkach - od przejazdu kolejowego L600 aż do końca zakładów wydobywczych. Policja apeluje o korzystanie z wyznaczonych objazdów, a mieszkańcy muszą uzbroić się w cierpliwość. Nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle uda się odbudować zniszczony odcinek.