Iran oficjalnie potwierdził umieszczenie swojego najnowszego pocisku balistycznego średniego zasięgu Khorramshahr-4 w podziemnym obiekcie wojskowym. Informację podała państwowa agencja Fars, a wydarzenie to zbiegło się w czasie z zaplanowanymi na piątek rozmowami dyplomatycznymi między Iranem a Stanami Zjednoczonymi w Omanie.

REKLAMA

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Najnowocześniejsza broń w arsenale Iranu

Według źródeł irańskich, Khorramshahr-4 to najbardziej zaawansowany technologicznie pocisk balistyczny, jakim dysponuje obecnie Islamska Republika. Zasięg rakiety wynosi imponujące 2000 kilometrów, a jej głowica może przenosić ładunek o masie przekraczającej jedną tonę. To oznacza, że pocisk jest w stanie dosięgnąć nie tylko Izraela, ale także amerykańskich baz wojskowych rozmieszczonych w regionie Zatoki Perskiej.

Warto podkreślić, że umieszczenie tej broni w podziemnym kompleksie nie jest przypadkowe. Iran od lat inwestuje w rozbudowę infrastruktury militarnej, która ma zapewnić przetrwanie kluczowych systemów uzbrojenia nawet w przypadku zmasowanego ataku przeciwnika. Podziemne "miasta rakietowe" stają się symbolem nowej strategii obronnej Teheranu.

Nowa doktryna wojskowa

Ostatnie wydarzenia wpisują się w szerszy kontekst zmian w irańskiej doktrynie wojskowej. Po trwającym 12 dni konflikcie z Izraelem w czerwcu ubiegłego roku, Teheran oficjalnie ogłosił odejście od polityki czysto defensywnej. Nowa strategia zakłada możliwość działań prewencyjnych, co oznacza, że Iran nie wyklucza użycia siły jako pierwszy, jeśli uzna to za konieczne dla własnego bezpieczeństwa.

W praktyce oznacza to, że Khorramshahr-4 nie jest jedynie narzędziem odstraszania, ale może stać się elementem pierwszego uderzenia w przypadku eskalacji konfliktu

Mimo wyraźnych sygnałów militarnych, Teheran nie rezygnuje z działań dyplomatycznych. Rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Esmail Bagei, podkreślił, że Iran pozostaje zaangażowany w dialog z Zachodem. Wezwał jednocześnie Stany Zjednoczone do "odpowiedzialnego i poważnego" udziału w piątkowych rozmowach w Maskacie, stolicy Omanu.

Teheran deklaruje, że celem negocjacji jest "sprawiedliwe i godne" porozumienie, ograniczone wyłącznie do kwestii jądrowej.