W Innsbrucku doszło do spektakularnej operacji inżynieryjnej, która już została okrzyknięta jednym z najbardziej złożonych przedsięwzięć kolejowych ostatnich lat w Austrii. Nowy most Rauchmühle, ważący aż 1400 ton, został przesunięty niemal 100 metrów przez środek miasta – i to bez użycia choćby jednego dźwigu.

REKLAMA

Prace nad wymianą mostu Rauchmühle są częścią szeroko zakrojonej modernizacji infrastruktury kolejowej Innsbrucka. Stara, metalowa, konstrukcja służyła przez ponad 60 lat, codziennie przepuszczając nawet 270 pociągów. Intensywna eksploatacja oraz surowy alpejski klimat sprawiły, że most osiągnął kres swojej technicznej żywotności. Teraz, nowa konstrukcja o imponującej rozpiętości 29 metrów, ma zapewnić bezpieczeństwo i sprawność ruchu kolejowego na kolejne dekady.

Engineers move 1,400 ton bridge 100 metres without using a single cranehttps://t.co/Y9P2V0wlko

Daily_RecordJanuary 26, 2026

Most przesunięty bez dźwigów - jak to możliwe?

Inżynierowie zdecydowali się na niecodzienne rozwiązanie. Zamiast tradycyjnego podnoszenia mostu za pomocą potężnych dźwigów, zastosowano nowoczesne samobieżne platformy transportowe SPMT (Self-Propelled Modular Transporters). Te specjalistyczne pojazdy, znane głównie z przemysłu ciężkiego, pozwalają na precyzyjne manewrowanie ogromnymi ładunkami nawet w gęsto zabudowanych przestrzeniach miejskich.

Operacja rozpoczęła się od powolnego podniesienia mostu na wysokość ponad 5 metrów przy użyciu hydraulicznych podnośników. Ten etap wymagał niezwykłej precyzji i cierpliwości - każda niekontrolowana zmiana mogła zagrozić stabilności całej konstrukcji. Następnie do akcji wkroczyło 12 jednostek SPMT, wyposażonych w 56 osi i 112 kół. Z prędkością zaledwie 1-2 km/h most został przesunięty na swoje docelowe miejsce nad ulicą Hallerstraße.

Precyzja i bezpieczeństwo przede wszystkim

Podczas transportu most został dodatkowo obrócony o około 90 stopni, by idealnie wpasować się w nowe podpory. Inżynierowie podkreślają, że wybrana metoda była nie tylko bezpieczniejsza, ale również znacznie bardziej precyzyjna niż tradycyjne podnoszenie dźwigami, zwłaszcza w zatłoczonym centrum miasta.

To jedna z najbardziej skomplikowanych operacji, jakie kiedykolwiek przeprowadzono na austriackiej kolei - komentują eksperci zaangażowani w projekt.

Choć główny etap przenoszenia mostu zakończył się sukcesem, prace na miejscu wciąż trwają. W najbliższych dniach ekipy montażowe zajmą się instalacją łożysk, wykończeniem podpór, montażem urządzeń kolejowych oraz przygotowaniem torów do ponownego otwarcia linii. Nowy most ma zostać w pełni oddany do użytku jeszcze przed końcem miesiąca.