Pięcioro pracowników Warszawskiego Transportu Publicznego odebrało konkursowe nagrody. To osoby, które potrafiły zachować zimną krew i pomóc ludziom w nagłych i dramatycznych sytuacjach.

REKLAMA

Uczestników konkursu zgłosili ich przełożeni, a zwycięzców wybrała kapituła złożona z przedstawicieli ZTM i Urzędu m.st. Warszawy. Ich decyzją, pierwsze miejsce przypadło dyżurnemu warszawskiego metra. Marcin Cieślak podjął akcję reanimacyjną i uratował życie pasażera.

To było na początku mojej zmiany, kiedy dyspozytor poinformował mnie o zasłabnięciu pasażera na peronie - wspomina pan Marcin. Od razu pobiegłem na miejsce, ale pasażer nie dawał oznak życia, był siny, nie zastanawiałem i od razu przystąpiłem do masażu serca. Przemiła pasażerka dostarczyła mi AED. Podłączyłem urządzenie i okazało się, że potrzebny jest strzał, czyli impuls elektryczny - dodaje.

Wartownicy dołączyli do reanimacji i prowadzili masaż serca, a pan Marcin skupił się na wykonywaniu wdechów. Po kilkunastu minutach u mężczyzny wyczuwalny był puls i wszystko szczęśliwie się skończyło. Ratownicy medyczni potwierdzili, że tylko natychmiastowa i właściwie przeprowadzona akcja ratunkowa, uratowała życie pasażerowi.

Laureat drugiego miejsca to Rafał Grądzki, motorniczy warszawskich tramwajów. Był świadkiem wypadku, kiedy pieszy został potrącony przez samochód. Pan Rafał zorganizował i pokierował akcją ratunkową, w którą zaangażował inne osoby. Dzięki prowadzonej przez niego dwudziestominutowej reanimacji, poszkodowanemu udało się przywrócić akcję serca.

"Zrobiłam to, co uznałam za słuszne"

Trzecia na podium jest kierowczyni autobusu, Kinga Wiśniewska. Nie pozostała obojętna na los starszej pani, która zagubiona, wysiadła na ostatnim przystanku, na krańcówce.

Zauważyłam, że ma na sobie kapcie i spodnie od piżamy i wygląda na zdezorientowaną - opowiada pani Kinga. Podeszłam do niej i zaczęłyśmy rozmawiać. Nie umiała powiedzieć, gdzie mieszka, ale powiedziała, jak się nazywa. Zaczęła też opowiadać o swoim synu i synowej i to był ważny moment, bo wpisałam w wyszukiwarkę imię, nazwisko i zawód syna tej pani - tak go znalazłam i udało się z nim skontaktować - mówi.

Poza nagrodami, pracownicy transportu miejskiego odebrali też wyróżnienia. Dorota Nosarzewska, kierowniczka pociągu, ocaliła życie młodego mężczyzny, który chciał popełnić samobójstwo na torach. Dzięki rozmowie z nią i umiejętności podjęcia trudnej rozmowy, mężczyzna wrócił na peron.

Natomiast Tomasz Czarnota, motorniczy od 25 lat, zareagował błyskawicznie na wtargnięcie na jezdnię chłopca na hulajnodze. Zatrzymał tramwaj i udało mu się zapobiec tragedii.

Czy bohaterowie komunikacji miejskiej czują, że zrobili coś niezwykłego?

Absolutnie nie - mówi z przekonaniem Kinga Wiśniewska. Zrobiłam to, co uznałam za słuszne. Nie wyobrażam sobie, żeby w takiej sytuacji odwrócić się od człowieka, którzy potrzebuje pomocy - puentuje.

Konkurs Osobowość WTP Przyjazna Pasażerom to pomysł Zarządu Transportu Miejskiego i przewoźników. Ma za zadanie nagradzać tych pracowników firm przewozowych, których umiejętności i podejście do obowiązków poprawiają bezpieczeństwo tysięcy pasażerów stołecznej komunikacji.