Jest akt oskarżenia wobec czterech obywateli Ukrainy i Rosjanina, związany z prowadzeniem w Polsce działalności szpiegowskiej i terrorystycznej. Prokuratura zarzuca im przygotowywanie i dokonywanie aktów sabotażu w lipcu i sierpniu 2024 r. na zlecenie Rosji. Wysyłali na terenie Europy paczki z ukrytym mechanizmem samozapłonu.

REKLAMA

  • Czterech obywateli Ukrainy i jeden Rosjanin zostali oskarżeni o prowadzenie działalności szpiegowskiej i sabotażowej, polegającej na wysyłaniu w Europie paczek z ukrytymi ładunkami samozapłonowymi.
  • Przesyłki te spowodowały zniszczenia w Jabłonowie, Lipsku i Birmingham, a ich działania były elementem rosyjskiej wojny hybrydowej przeciwko krajom wspierającym Ukrainę.
  • Wszystkim podejrzanym grozi kara dożywotniego więzienia.
  • Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Jest akt oskarżenia

Podejrzani działali na zlecenie Federacji Rosyjskiej. Pięcioro sabotażystów aresztowały polskie służby. Przygotowywali oni i wysyłali na terenie Europy przesyłki kurierskie, które zawierały ukryte mechanizmy samozapłonu.

Większość przesyłek sabotażyści nadawali w Polsce i w Wielkiej Brytanii. Testowali też ich transportowanie do USA i Kanady.

Trzy z czterech przesyłek zadziałały. Spowodowały zniszczenia w naczepie TIR-a w Jabłonowie. Pozostałe paczki trafiły do przeładunkowych firm kurierskich w Lipsku i Birmingham. Źródła Reutersa informowały wówczas, że przesyłki zapaliły się w magazynach i na szczęście nie spowodowały ofiar.

Akty oskarżenia kilka dni temu trafiły do sądu. Objęły 5 osób: 4 obywateli Ukrainy (Vladyslava D., Viacheslava C., Vladyslava B., Serhiiego Y.) oraz 1 obywatela Federacji Rosyjskiej (Aleksandra B.) - przekazała Prokuratura Krajowa.

Wszystkim grozi kara dożywocia.

Paczki z mechanizmem samozapłonu

Agencja Reutera w zeszłym roku informowała, że według osoby zbliżonej do śledztwa w tej sprawie, poduszki, paczki z kosmetykami i zabawkami erotycznymi zawierały domowej roboty ładunki zapalające, wykonane z mieszanki substancji chemicznych, w tym wysoce reaktywnego magnezu.

Detonacji dokonywano przy użyciu tanich układów z chińskich gadżetów elektronicznych, np. ze sprzętu służącego do sygnalizowania, gdzie znajdują się zgubione klucze.

Do tak skonstruowanego ładunku dodawano opakowanie, przypominające kosmetyki, zawierające łatwopalne substancje, w tym nitrometan.

Postępowanie w tej sprawie dotyczy działalności przestępczej inspirowanej przez rosyjskie GRU - przekazało źródło agencji Reutera, odwołując się do działalności wywiadu wojskowego Rosji. Według źródeł Reutersa przesyłki, które zadziałały, stanowiły próbę generalną dla rosyjskiej operacji, która zakładała detonację podobnych paczek na pokładzie samolotów do Stanów Zjednoczonych i Kanady.

Informacje o wybuchowych przesyłkach upubliczniono w październiku 2024 r. i określono jako element rosyjskiej "wojny hybrydowej". Od początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie Moskwa stosuje taktykę sabotażu, podpaleń i cyberataków w krajach, które dostarczają pomoc Kijowowi.

Szczegóły oskarżenia

Prokuratura Krajowa w oficjalnym komunikacie przekazała szczegóły ws. aktów oskarżenia poszczególnych osób. Można przeczytać, że:

Vladyslav D. - miał uczestniczyć w przygotowywaniu, aktywacji, przepakowywaniu i oznaczaniu przesyłek zawierających ukryte urządzenia zapalające oraz substancje łatwopalne i wybuchowe, a następnie w przekazywaniu ich do nadania do Polski i Wielkiej Brytanii.

Vladyslav B. - miał przewozić i przechowywać elementy przesyłek z ukrytymi urządzeniami zapalającymi i substancjami niebezpiecznymi, w tym odbierać, zabezpieczać i transportować pakunki między Wilnem a Kownem oraz przekazywać je do dalszego wykorzystania.

Viacheslav C. - miał odbierać, przewozić i przechowywać pakunki z substancjami łatwopalnymi i wybuchowymi oraz urządzeniami zapalającymi, dokumentować ich zawartość i przekazywać informacje innym osobom, a ponadto przygotowywać przyszłe działania sabotażowe, w tym nadanie w Warszawie dwóch przesyłek "testowych" do USA i Kanady w celu sprawdzenia trasy i czasu doręczenia.

Serhii Y. - miał organizować i wspierać działania grupy, w tym werbować osoby do udziału w sabotażu, koordynować transport materiałów niebezpiecznych oraz zapewniać logistykę samochodową poprzez pozyskiwanie i udostępnianie pojazdów używanych do przewozu tych materiałów.

Aleksandr B. - miał organizować przygotowania do przyszłych aktów sabotażu polegających na wysyłce przesyłek do USA i Kanady, w tym zlecać zakup rzeczy i ich nadanie w przesyłkach testowych oraz polecić przekazanie samochodu do wywiezienia na Litwę i ukrycia w celu utrudnienia jego odnalezienia.

Prokuratura przekazała ponadto, że "w toku śledztwa uzyskano również materiał dowodowy pozwalający na przedstawienie zarzutów kolejnej, szóstej osobie, tj. Jaroslavowi M., obywatelowi Federacji Rosyjskiej". Jednak ze względu na nieustalone miejsce pobytu nie ogłoszono mu zarzutów.

Wszczęto poszukiwania krajowe i międzynarodowe w celu zatrzymania go. "W jego sprawie wystąpiono również do władz Republiki Azerbejdżanu z wnioskiem o ekstradycję" - poinformowała prokuratura.