Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji z Opola, wspierani przez bieszczadzkich strażników granicznych, przejęli 37 skradzionych przyczep kempingowych. Zorganizowana grupa przestępcza sprowadzała pojazdy z Wielkiej Brytanii, zmieniała ich oznaczenia i sprzedawała w Polsce niczego nieświadomym klientom. Wartość odzyskanych przyczep sięga niemal 4 milionów złotych.

REKLAMA

  • Najnowsze informacje z Polski i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Policjanci ustalili, że w południowej Polsce działał komis, który oferował przyczepy kempingowe.

Okazało się, że przez ten punkt rozprowadzano pojazdy wcześniej skradzione na terenie Wielkiej Brytanii.

Jak informuje reporter RMF FM Krzysztof Zasada, skradzione przyczepy były przemycane do Polski, gdzie przestępcy zmieniali ich oznaczenia identyfikacyjne, w tym numery VIN.

Niczego nieświadomi klienci

Po zmianie oznaczeń przyczepy trafiały do sprzedaży. Klienci, którzy je kupowali, nie mieli świadomości, że pojazdy pochodzą z przestępstwa.

Równolegle do działań w Polsce, brytyjscy funkcjonariusze rozbili na Wyspach grupę, która dokonywała kradzieży przyczep.

Do tej pory przejęto łącznie 38 przyczep o wartości prawie 4 milionów złotych.

Śledztwo w tej sprawie trwa, a służby nie wykluczają kolejnych zatrzymań.