Warszawski sąd do 4 marca przedłużył areszt rosyjskiego archeologa Aleksandra B. - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Naukowiec z petersburskiego Muzeum Ermitaż został zatrzymany przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego w związku z listem gończym wystawionym przez stronę ukraińską.

REKLAMA

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Aleksander B. jest ścigany przez Ukraińców w związku z nielegalnymi wykopaliskami archeologicznymi prowadzonymi przez Rosję na tymczasowo okupowanym Krymie. Rosyjska ekipa badawcza pracowała m.in. w Myrmekjonie, starożytnej greckiej kolonii na Półwyspie Krymskim, której początki sięgają VI w. p.n.e.

Na początku grudnia 2025 r. naukowiec został zatrzymany przez ABW, co wywołało gwałtowną reakcję Kremla, który uznał to za naruszenie prawa międzynarodowego. Polski sąd musi zdecydować, czy ekstradycja Rosjanina jest dopuszczalna z prawnego punktu widzenia. Sąd podejmie decyzję w tej sprawie w czwartek, a jeśli uzna, że nie ma przeszkód, by wydać naukowca władzom w Kijowie, ostateczne słowo należeć będzie do polskiego ministra sprawiedliwości.

Aleksander B. pozostanie w areszcie co najmniej do 4 marca.

Przedłużenie aresztowania ma umożliwić sprawne przeprowadzenie postępowania ekstradycyjnego. Sąd stwierdził, że zarzucane Aleksandrowi B. przestępstwo ma polskie odpowiedniki i jest ścigane także w naszym kraju. Dodatkowo warszawski sąd potwierdził, że przestępstwo nie jest przedawnione. Zwrócił też uwagę, że zwolnienie Rosjanina z aresztu może grozić jego ucieczką - nie ma on w Polsce stałego miejsca zamieszkania.

Kontrowersje wokół zatrzymania Rosjanina

Sprawa rosyjskiego badacza wywołała międzynarodową dyskusję, w której przeciwnicy zatrzymania Aleksandra B. podnoszą, że niezależnie od rosyjskiej okupacji Krymu, badania ratownicze mają na celu przede wszystkim ochronę zabytków i nie powinny być łączone z kwestiami geopolitycznymi. Ermitaż oświadczył, że znaleziska z Krymu nie zostaną wywiezione poza półwysep i zasilą lokalne muzea. Wyjątkiem może być "wypożyczenie" artefaktów na wystawę w Petersburgu albo zabranie ich "tymczasowo" w celu prac konserwacyjnych.

Zwolennicy zatrzymania Aleksandra B. oceniają, że prace archeologiczne na terenach okupowanych są typową grabieżą dokonywaną przez najeźdźców i stanowią element szerszej polityki Moskwy, dążącej do zawłaszczenia ukraińskich dóbr kulturowych. W tym kontekście należy również zaznaczyć, że rosyjskie ataki zdemolowały ponad 1600 ukraińskich zabytków dziedzictwa kulturowego i blisko 2500 obiektów kultury w Ukrainie. W lutym 2024 roku UNESCO oszacowało dokonane przez armię Władimira Putina zniszczenia dziedzictwa kulturowego Ukrainy na ponad 3,5 mld dolarów.